22 października rozpocznie się przebudowa ul. Staromiejska. Jest to efekt realizacji projektu złożonego przez Sławomira Łukaszuka w ramach Budżetu Obywatelskiego w 2016 r. pod hasłem "SZPILKOSTRADA – pewnym krokiem, bez potknięć przez Staromiejską".
Uprzedzamy jednak, że nie cały deptak będzie przebudowywany. 200.tys. zł, bo tyle można było przeznaczyć na ten projekt w ramach budżetu obywatelskiego, pozwoli na wykonanie odcinka od ul. Skłodowskiej-Curie do mostu na rzece Łebie. Właśnie na tym odcinku nawierzchnia drogi jest w najgorszym stanie: zapadnięty bruk, popękane płyty i duże szczeliny były nie tylko zmorą dla pan w szpilkach, ale także dla osób niepełnosprawnych na wózkach czy dla matek z dziećmi w spacerówkach.
-Dzisiaj przekazujemy teren wykonawcy, który 22 października rozpocznie prace budowlane – informuje Romuald Babul, Naczelnik Wydziału Realizacji i Inwestycji w Urzędzie Miejskim w Lęborku. – Przy okazji, w porozumieniu z Miejskim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji, przeprowadzona zostanie wymiana prawie 100-letniego kolektora pod tą ulicą. Inwestycja powinna być zrealizowana do 30 listopada, jednak ze względu na dodatkowe prace związane z wymianą kolektora mogą się przedłużyć o kilka dni.
Właściciel firmy Maxbruk, który jest wykonawcą tej inwestycji zapewnia jednak, że do końca listopada wszystkie prace zostaną wykonane. Koszt budowy szpilkostrady to 156.210 zł.
Na pytanie, dlaczego projekt budżetu obywatelskiego z 2016 r. realizowany jest dopiero pod dwóch latach otrzymaliśmy odpowiedź, że na przebudowę ul. Staromiejskiej nie zgadzał się konserwator zabytków. Prze długi czas projekty trzeba było zmieniać i poprawiać. Nawet materiał do wyłożenia szpilkostrady, czyli płyty granitowe o wymiarach 25×25 musiały być zatwierdzone przez konserwatora.
– Nie wiem, czy dalej będę udzielał się w ramach budżetu obywatelskiego – stwierdza Sławomir Łukaszuk. – Wygranie projektu, to dopiero początek. Później rozpoczęła się długa walka z urzędem, by ten projekt został zrealizowany. Wiele osób dopytywało się mnie, kiedy wreszcie będzie ta szpilkostrada, albo że szkoda było oddawać na nią głos, skoro nic nie ma. Wszystko kosztowało mnie trochę nerwów, tym bardziej, że jestem pomysłodawcą kolejnego projektu w ramach budżetu obywatelskiego, który wygrał a później został odrzucony przez konserwatora, czyli budowa toru wrotkarskiego w Lęborku.
Jak dodaje Sławomir Łukaszuk, dobrze by było gdyby miasto, które jest podzielony na cztery okręgi wyborcze, wprowadziło zmiany do budżetu obywatelskiego tak, aby wygrywały duże lub małe projekty w każdym z okręgów. Dzięki temu budżet obywatelski wpływałby na równomierny rozwój całego miasta.
Adam Reszka




