Wycinka drzew nad Jeziorem Sarbsko budzi duże emocje wśród mieszkańców i społeczników. Sprawie przyglądają się też władze Łeby, które o wycince w obrębie chronionego obszaru Natura 2000 powiadomiły policję.
Problem nagłośnili członkowie stowarzyszenia Pomorski Dom, którzy zauważyli ślady wycinki i opublikowali zdjęcia w mediach społecznościowych. Dokładna liczba usuniętych drzew nie jest jeszcze znana, jednak społecznicy przekonują, że skala zniszczeń może być bardzo poważna ze względu na wyjątkowo wrażliwy przyrodniczo teren.
– Nie wiemy, ile dokładnie drzew ścięto. To nie są setki drzew, ale skala zniszczenia w naszej ocenie jest ogromna ze względu na to, że wycinki w większości dokonano nad brzegiem Jeziora Sarbsko, które leży w granicach obszaru Natura 2000 – mówi Marta Frankowska ze Stowarzyszenia Pomorski Dom.
Największe obawy dotyczą możliwych szkód w lokalnym ekosystemie. Społecznicy alarmują, że wycinka mogła zostać przeprowadzona w okresie lęgowym ptaków i mogła doprowadzić do zniszczenia siedlisk zwierząt żyjących przy jeziorze.
– Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że zniszczono siedliska lęgowe ptaków związanych ze środowiskiem szuwarów przybrzeżnych, tarliska ryb oraz miejsca bytowania płazów – podkreśla Frankowska. Jak dodaje, na powalonych pniach wciąż widoczne są świeże pędy, co ma świadczyć o tym, że drzewa wycięto stosunkowo niedawno.
Zdaniem przedstawicieli stowarzyszenia sposób prowadzenia prac również budzi wiele pytań. Część drzew została ścięta wysoko nad ziemią, a niektóre pnie wyglądały tak, jakby drzewa przewrócono po częściowym podcięciu.
– Sposób cięcia drzew wskazuje na pośpiech i brak profesjonalizmu. Niektóre drzewa ścięto nawet około metra nad ziemią. Niektóre nie zostały do końca przecięte piłą, tylko pozostawione tak, by same się przewróciły – relacjonuje Frankowska.
Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że teren objęty sprawą znajduje się na granicy dwóch samorządów. Większość wyciętych drzew rosła na terenie Nowęcina w gminie Wicko, jednak część obszaru administracyjnie należy do Łeby. Urząd Miejski w Łebie poinformował już o złożeniu oficjalnego zawiadomienia na policję.
Stowarzyszenie Pomorski Dom skierowało również pisma do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Wód Polskich oraz obu gmin z prośbą o interwencję i wyjaśnienie sprawy. Jak na razie organizacja nie otrzymała odpowiedzi od żadnej z instytucji.
Społecznicy podkreślają, że nie chcą nikogo oskarżać przed zakończeniem postępowania, jednak liczą na szybkie wyjaśnienie okoliczności wycinki i ocenę jej wpływu na chroniony teren wokół Jeziora Sarbsko.








