Druhowie z Główczyc zostali wezwani do kota, który wszedł na drzewo i nie chciał zejść. Na szczęście futrzak cały i zdrowy wrócił pod opiekę właścicieli.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 9 grudnia, w Wykosowie w gminie Główczyce. Strażacy po godzinie 15:00 otrzymali zgłoszenie, że na drzewie siedzi kot i nie chce zejść. Według osoby zgłaszającej przebywał tam od dwóch dni. Na miejsce wezwano jeden zastęp z OSP Główczyce.
– Po przybyciu na miejsce zdarzenia zastępu JOP zastano kota na drzewie, który znajdował się na wysokości około pięciu metrów – mówi kpt. Piotr Basarab, oficer prasowy KM PSP w Słupsku. – Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, sprawieniu drabiny wysuwnej i próbie ściągnięciu zwierzęcia na ziemię. Podczas próby dotarcia do kota, wystraszone zwierzę zeskoczyło na ziemię i uciekło do domu. Nasze działania trwały około półtorej godziny.









