Nie jedna, nie dwie, lecz trzy książki pod tytułem „Say it” do wygrania w naszym konkursie. Autorką tej powieści jest lęborczanka Paula Bartosiak, z którą przeprowadziliśmy wywiad. Zapraszamy Was do wzięcia udziału w konkursie i do przeczytania wywiadu.
– Powiedz nam coś o sobie, co robisz, skąd się wzięła Twoja pasja do pisania?
– Może zacznę od tego, że nigdy nie kształciłam się w kierunku pisarstwa, ani niczego co związane jest z literaturą. Nie mam więc jeszcze studiów, nie założyłam jeszcze rodziny, nie mam nagród, ani zaszczytów, ale jedno mam na pewno – pasję do pisania. Kocham każdą z chwil, kiedy mogę „uciec” do świata, który kreuję w swoich książkach.
W tej chwili mam 20 lat i uczę się w kierunku zupełnie niezwiązanym z literaturą, bo na kierunku kosmetycznym, ale w tym przypadku również robię to, co lubię.
Pasja do pisania towarzyszy mi od czasu, kiedy poznałam alfabet i nauczyłam się pisać. Pisanie zawsze było ze mną i objawiało się w pisaniu piosenek, wierszy, ale oczywiście również i opowiadań. Myślę, że nikt nigdy nie zaszczepił we mnie miłości do pisarstwa. To powstało gdzieś głęboko, tak samo z siebie. Czułam, że kocham to robić i po prostu pisałam.
– Wydałaś niedawno książkę pod tytułem „Say It.”. Czy to pierwsza Twoja publikacja?
– ,,Say It.” to faktycznie moja pierwsza publikacja, choć nie pierwsza napisana książka. Oczywiście nie zamierzam na niej poprzestać. Wydanie jej nie było moją dziwną fanaberią, ale raczej spełnieniem marzenia. Na szczęście apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc chcę więcej. Na tą chwilę ukończone mam również prace nad drugą częścią powieści. Pracuję również nad inną książką, tak więc „Say It.” jest pierwszą, ale na pewno nie ostatnią.
– Akcja książki „Say it” toczy się w Kalifornii. Dlaczego akurat tam?
– Dlaczego w Kalifornii? To proste. W ten sposób zaczęłam wcielać w życie mój „California Dream”. Odkąd pamiętam, marzyłam, by zamieszkać w tym miejscu. Piękne plaże, gorący klimat to coś, co uwielbiam. Skoro na razie nie mogę wyjechać, przeniosłam tam moich bohaterów. Dzięki nim, choć na chwilę mogę się przenieść właśnie w to miejsce.
– Skąd pomysł na tę książkę? To typowa fikcja literacka, czy też fabuła ma coś wspólnego z realiami?
– Zapewne gdybym przeczytała raz jeszcze całą książkę, znalazłabym tam kilka szczegółów związanych z moim życiem, tak, jak zapewne zrobiły to osoby, które mnie znają. Pisząc jednak całą powieść nie sugerowałam się swoim życiem. To czysta fikcja.
– Jak udało Ci się nawiązać współpracę z wydawnictwem i czy wydanie książki w Polsce to trudna rzecz?
– Ukończyłam pisanie ,,Say It.” i pomyślałam sobie, że może warto byłoby w końcu urzeczywistnić marzenia? Wyszukałam więc kilkanaście wydawnictw z całej Polski i wysłałam im moją pracę. Niestety czas oczekiwania na odpowiedź był bardzo długi, ale byłam dzielna. Odezwało się kilka z wydawnictw, więc wybrałam to, które okazało się być najbardziej interesującym i rozpoczęliśmy współpracę.
Wydanie książki jest długim procesem, ale nie bardzo skomplikowanym, kiedy ma się tak wspaniałą grupę, która nad nią pracuje. Ciężkim jednak elementem jest znalezienie dobrego wydawnictwa. Wydaje mi się, że większość z nich nawet nie zagląda do przesłanej pracy, a po kilku miesiącach ląduje ona w koszu. Jednak jak widać istnieją wyjątki i mnie się udało.
– Czy zachęcasz innych młodych pisarzy do tworzenia własnych dzieł? Dlaczego warto próbować?
– Oczywiście że zachęcam młodzież do pisania. Przez pewien czas miałam wrażenie, że era książek wymarła, kiedy pojawiły się komputery, tablety, telewizory, że pasja do czytania gdzieś zniknęła w dobie wszystkich elektronicznych „cudów”. Teraz jednak widzę, że są jeszcze osoby, które idą do księgarni i te parę złotych, które mogliby wydać chociażby na słodycz, wolą przeznaczyć na „słodycz dla duszy” jakim jest właśnie książka.
Co do własnych dzieł, na pewno nie warto trzymać ich w szufladzie w obawie o brak zainteresowania. Kto nie ryzykuje, ten nie ma, a tutaj jest naprawdę niewiele do stracenia. Oczywiście nic na siłę, ale jeżeli pisanie jest twoim marzeniem i tym co kochasz- rób to, bo marzenia są po to, by je spełniać!
– Dziękuję za rozmowę.
Adam Reszka
Żeby wziąć udział w naszym konkursie należy odpowiedzieć na pytanie:
Zaskoczyliśmy Was pytaniem? I dobrze, bo chcemy abyście od czasu do czasu zwrócili uwagę na naszych reklamodawców, bo to dzięki nim funkcjonuje nasz portal. Pamiętajcie, że niektóre banery są rotacyjne, więc dokładnie sprawdźcie ile mamy reklam na stronie (możecie pomylić się o jedną).
Maile pod tytułem „Konkurs z książką” przysyłajcie na naszą skrzynkę pocztową: konkurs@lebork24.info
Nie zapomnijcie podać swojego imienia i nazwiska oraz numeru telefonu!
Na Wasze odpowiedzi czekamy do 4 marca (piątek).
Nazwiska zwycięzców podamy 5 marca (sobota) na łamach portalu.
Książki w konkursie ufundowało wydawnictwo NOVAE RES –






