Do nietypowego zdarzenia doszło okolicach Rybek, gdzie kierowca pickupa zjechał z trasy i uderzył w stos drewna. Na szczęście nikt nie został poszkodowany.
Do zdarzenia doszło w środę, 6 maja, przed godziną 14:00. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, w tym policję. Z pozyskanych informacji wynika, że powodem kolizji była awaria układu hamulcowego w samochodzie.
– 46-latek kierujący Toyotą Hilux, jadąc w stronę Rybek, na wysokości przejazdu kolejowego chciał się zatrzymać przed znakiem „Stop”, ale okazało się, że hamulec mu nie zadziałał w aucie. W wyniku tego wjechał w stertę ściętego drzewa. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, ale na szczęście okazało się, że nie odniósł obrażeń i został zwolniony z SOR-u. Mężczyzna był trzeźwy. Policjanci zatrzymali jego dowód rejestracyjny i ukarali go mandatem – informuje asp. sztab. Marta Szałkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lęborku.









