Tomasz Strzelczyk, znany youtuber kulinarny, odwiedził zajazd Leśny Staw — jedną z najpopularniejszych restauracji przy trasie w pobliżu Lęborka. Wynik? Mieszany. Restauracja przyciąga tłumy, ale jakość dań nie zawsze dorównuje cenom ocenił.
Tomasz Strzelczyk, znany w sieci kucharz i recenzent jedzenia, opublikował film w którym porównuje dwie restauracje przy drodze w pobliżu Lęborka: zajazd Leśny Staw oraz restaurację Dąbrowa. Film błyskawicznie przyciągnął uwagę lokalnych widzów.
Strzelczyk przyznaje, że wielokrotnie przejeżdżał obok restauracji Leśny Staw i zastanawiał się, skąd bierze się tłok na parkingu. Atmosferę i otoczenie — staw, kładka, klimatyczne wnętrze — ocenia pozytywnie. Jego zdaniem jednak wystrój nie idzie w parze z jakością serwowanych dań.
Pełny materiał wideo, w którym Tomasz Strzelczyk prezentuje swoje opinie, dostępny jest na YouTube:
Żurek (250 ml, 26 zł) — według Strzelczyka: poprawny smaczny żurek
Kucharz ocenił smak wywaru pozytywnie — wyrazisty, majerankowy, z wędzonką. Jednak w jego ocenie poważnym problemem były jajka: mocno przegotowane, z ciemną obwódką i nieprzyjemnym zapachem.
Danie dnia — rolada z kopytkami (45 zł): Jest smaczne
Sos grzybowy kucharz ocenił dobrze. Zastrzeżenia miał natomiast do mięsa — jego zdaniem rolada była rozgotowana i rozpadała się jak wieprzowina szarpana, zamiast trzymać strukturę. Kopytka określił jako „gumowate, ale w smaku dobre”.
Dla porównania Strzelczyk przywołał danie dnia z Jarosławca gdzie był w poprzednim odcinku — za 29 zł dostał tam barszcz, roladę, purée i surówkę. W jego ocenie oferta Leśnego Stawu za 45 zł nie wypada korzystnie na tym tle.
Pstrąg z pieca (65 zł) — według Strzelczyka: nie jem – nie jest smaczny
To danie wywołało u kucharza największe zastrzeżenia. Strzelczyk ocenił, że ryba była sucha, twarda, bez smaku i soli. Jego zdaniem nacinanie pstrąga przed pieczeniem powoduje utratę soków, a ciemne mięso i trudność w oddzieleniu go od ości sugerują, że ryba mogła być mrożona.
„Nie jest to świeży pstrąg. On jest cały ciemny, mięso trzyma się na żebrach, nie ma żadnej soczystości. Osobiście bym tego pstrąga nie podał.” — Tomasz Strzelczyk, fragment komentarza z filmu
Restauracja Nowa Dąbrowa — dla porównania
W tym samym filmie Strzelczyk odwiedził też restaurację Dąbrowa, położoną kilkanaście kilometrów dalej przy stacji paliw Oktan. Tam żurek za 17 zł (300 ml) ocenił jako „petardę”, karkówkę jako soczystą i dobrze przyrządzoną, a szaszłyk jako smaczny. W jego ocenie to niepozorne miejsce wyraźnie wygrało ze Leśnym Stawem pod względem stosunku jakości do ceny.
„W tamtym zajeździe nad stawem wszystko piękne i okazałe, ale jedzenie bardzo, bardzo średnie. Tutaj — miejsce niepozorne, a jedzenie wymiata.” — Tomasz Strzelczyk, podsumował w odcinku






Noooooooo,straszny fachowiec 🤣
Lepszy od Ciebie. Ty nawet w robocie jesteś cieniasem.
W tej norze niebawem nikt nie będzie jadł , zrobią S6 i interes się zawinie,albo zostanie jako sqad dla meneli 😂
Po prostu nie stać Was i tyle w temacie…
A co ma portfel wspólnego do jakości podanego posiłku? W twoim komentarzu czuć że jesteś pracownikiem lub bliską rodziną
To że komuś nie smakują tam dania ,to nie znaczy że go nie stać by tam zjeść!
Zgadzam się. Jedzenie tam jest co najwyżej średnie, a ceny z Trójmiasta. Nie wiem skąd tam tyle ludzi.