Przeznaczone na sprzedaż samochody osobowe pozostawiono na parkingu przy ulicy Zwycięstwa, na wysokości szpitala, a jeden dodatkowy – na ul. Węgrzynowicza w Lęborku. Auta zajmują miejsca m.in. pacjentom. Straż miejska jest jednak bezradna – pojazdy mogą tam stać i nie ma na to wpływu to, że ktoś chce je sprzedać.
Na zatoczce parkingowej przy ul. Zwycięstwa (przed skrętem w ul. Węgrzynowicza) jest sześć ukośnych miejsc parkingowych, a w ostatnim czasie dwa z nich były zajmowane przez auta z karteczką „sprzedam”. Pojazdy stworzyły razem mały komis samochodowy przy jednej z najważniejszych ulic w Lęborku.
Jak informują miejscy strażnicy, mandatu za robienie komisu samochodowego w centrum miasta prawo nie przewiduje. Teoretycznie auta mogą tam zalegać miesiącami i latami, bo nie ma prawnych możliwości nakazujących właścicielowi ich usuniecie. Byłoby inaczej, gdyby przy parkingu ustawiono odpowiednie znaki drogowe ograniczające czas postoju. Ich brak oznacza, że pojazdy przeznaczone na handel mogą tam parkować i pozostawać przez wiele dni, bez ograniczeń i bez interwencji strażników.
W obecnej sytuacji taki pojazd z kartką „sprzedam” traktowany jest jako pojazd dopuszczony do ruchu, a to, że jest na sprzedaż nie ma tu żadnego znaczenia. Ma prawo stać na tym parkingu.
– Przepisy Prawa o ruchu drogowym nie zabraniają pozostawiania na miejscach parkingowych pojazdów z ogłoszeniem „sprzedam” pod warunkiem, że są one zaparkowane zgodnie z obowiązującymi przepisami. W takich przypadkach straż miejska nie ma podstaw do nałożenia mandatu ani odholowania pojazdu – informuje Sławomir Olszewski, komendant Straży Miejskiej w Lęborku.
Lęborscy strażnicy miejscy tłumaczą, że w tej sytuacji mogą jedynie apelować do kierowców czy właścicieli pojazdów i prosić, by nie utrudniali życia innym. Gdy takie auto na sprzedaż stoi długi czas na parkingu w newralgicznym miejscu miasta, to straż miejska może zadzwonić do właściciela z prośbą o przestawienie pojazdu. To jest jednak tylko prośba.
– Monitorujemy tę sytuację i w miarę możliwości zwracamy się do właścicieli takich aut z prośbą o ich przestawienie, szczególnie gdy długotrwałe zajmowanie miejsc utrudnia parkowanie innym kierowcom. Z naszych ustaleń wynika przy tym, że w większości są to pojazdy na co dzień użytkowane przez swoich właścicieli – mówi Sławomir Olszewski.
Dodajmy, że podobna sytuacja miała też miejsce pod koniec 2025 roku na parkingu przy Alei Wolności, tuż przy powstającym Banku Kultury i samym początku ul. Staromiejskiej. Auta zalegały tam, zajmując miejsca innym. Więcej o tym czytaj:
Komis samochodowy w centrum Lęborka. Auta na sprzedaż zajmują miejsca parkingowe [ZDJĘCIA]
Przypomnijmy również, że w Lęborku nie ma parkomatów, co mogłoby utrudnić pozostawianie takich aut w centrum miasta.










Tak przy okazji. Dlaczego jest cisza o tym, że szpital z powrotem zabrał ten parking blisko tej budki piekarni Wenta? Długi czas był normalnie dostępny dla osób z zewnątrz, a w jakiś dzień szpital znowu odgrodził ten teren. Jaki jest tego powód, skąd zmiana decyzji?
To zawsze był teren szpitala z tym że przez jakiś czas brama była otwarta i miejsca dostępne były dla pacjentów
Tomasz jest tak płytki ze niema pomysłu na artykuł tylko się interesuje autkami innych osób . W Lęborku jest o wile więcej tematów ważniejszych do rozwiązania a nie gdzie jaki samochód parkuje z tarka na sprzedaż ! ! !
To nie powinien być post o straży tylko o debilach, którzy w newralgicznych punktach miasta robią sobie kaszubską giełdę … niech sobie wynajmą plac i za niego płacą jak normalny przedsiębiorca…
Wszystko jest zgodne z prawem. Po co ten artykuł. Proponuję baczniej przyjrzeć się działaniom SM.