Trzy przeznaczone na sprzedaż samochody osobowe pozostawiono na parkingu przy alei Wolności, tuż przy samym początku ul. Staromiejskiej. Auta zalegają tam, zajmując miejsca innym. Lęborska straż miejska jest jednak bezradna – pojazdy mogą tam stać i nie ma na to wpływu to, że ktoś chce je sprzedać.
Na parkingu przy alei Wolności i ul. Staromiejskiej znajduje się łącznie czternaście miejsc postojowych (w tym dwa dla osób niepełnosprawnych), ale ostatnio trzy z nich zajęły auta z wywieszoną tabliczką „na sprzedaż”. To volkswagen golf VII, nissan x-trail i ford focus. Pojazdy stworzyły razem mały komis samochodowy przy najważniejszej ulicy w mieście.
– W tej sytuacji możemy jedynie apelować do kierowców czy właścicieli pojazdów i prosić, by nie utrudniali życia innym – mówi Sławomir Olszewski, komendant Straży Miejskiej w Lęborku. – Gdy takie auto na sprzedaż stoi długi czas na parkingu w newralgicznym miejscu miasta, to dzwonimy do właściciela z prośbą o przestawienie pojazdu. To jest jednak tylko prośba.
Jak informują miejscy strażnicy, mandatu za robienie komisu samochodowego w centrum miasta prawo nie przewiduje. Teoretycznie auta mogą tam „zalegać” miesiącami i latami, bo nie ma prawnych możliwości nakazujących właścicielowi ich usuniecie. Byłoby inaczej, gdyby przy parkingu ustawiono odpowiednie znaki drogowe. Ich brak oznacza, że pojazdy przeznaczone na handel mogą tam parkować i pozostawać przez wiele dni, bez ograniczeń.
– Moglibyśmy interweniować, gdyby były odpowiednie znaki ograniczające czas postoju – informuje Sławomir Olszewski. – W tej sytuacji taki pojazd z kartką „na sprzedaż” traktujemy jako pojazd dopuszczony do ruchu, a to, że jest na sprzedaż nie ma tu żadnego znaczenia. Ma prawo stać na tym parkingu.
Przypomnijmy również, że w Lęborku nie ma parkomatów, co mogłoby utrudnić pozostawianie takich aut w centrum miasta.


























Trzeba tylko wystawić fakturę za opłatę targowa.
A do czego służy Straż Miejska.