Lęborscy kryminalni, dzięki współpracy z policjantami z Bytowa, zatrzymali 20-latka podejrzanego o kradzież tablic rejestracyjnych i posłużenie się nimi przy kradzieży ponad 50 litrów paliwa ze stacji paliw. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Grozi mu kara pięciu lat pozbawienia wolności i wysoka grzywna.
Na początku maja policjanci zostali powiadomieni o kradzieży kompletu tablic rejestracyjnych z Opla zaparkowanego na jednym z osiedli w Lęborku. Tego samego dnia do komendy wpłynęło zgłoszenie o kradzieży paliwa. Sprawca zatankował do zbiorników umieszczonych w bagażniku Mazdy ponad 50 litrów oleju napędowego o łącznej wartości ponad 360 zł i nie płacąc odjechał ze stacji paliw.
– Okazało się, że do jego auta były przytwierdzone skradzione z Opla tablice rejestracyjne – informuje asp. sztab. Marta Szałkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lęborku. – Na podstawie zabezpieczonych dowodów, w tym nagrania monitoringu i dzięki współpracy z policjantami z Komendy Powiatowej Policji w Bytowie, lęborscy kryminalni ustalili, kto jest odpowiedzialny za obie kradzieże. Okazał się nim 20-latek z powiatu bytowskiego.
W miniony wtorek, 12 maja, kryminalni zatrzymali go i odzyskali tablice rejestracyjne od Opla, które złodziej po dokonanej kradzieży paliwa porzucił w lesie w Małoszycach.
– 20-latek usłyszał zarzuty wykroczenia kradzieży oleju napędowego, a wczoraj został doprowadzony do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzuty przestępstwa zaboru i używania cudzych tablic rejestracyjnych pojazdu. Prokurator zastosował wobec zatrzymanego środki zapobiegawcze w postaci policyjnego dozoru oraz zakazu opuszczania kraju – mówi asp. sztab. Marta Szałkowska.
20-latkowi grozi kara pięciu lat pozbawienia wolności i wysoka grzywna.
Źródło: KPP w Lęborku







