Od ponad roku przy śmietniku przy ul. Kossaka w Lęborku zalegają śmieci, których nikt nie sprząta. Podobna sytuacja ma miejsca przy wiacie pomiędzy ul. Pileckiego a Sienkiewicza oraz na ul. Malczewskiego. To już kolejne miejsca wstydu w Lęborku.
Śmieci przy kontenerach przy ul. Kossaka podrzuca prawdopodobnie ktoś „życzliwy”, bo akurat te śmietniki nie posiadają wiaty zamykanej na klucz. Śmieciarz ma więc ułatwione zadanie. Odpady leżące na ziemi są rozrywane przez psy lub mewy, zawartość worków wydostaje się na zewnątrz, przez co w okolicy tworzy się bałagan.
Podobna sytuacja ma miejsce przy wiacie śmietnikowej, pod oknami budynku między ul. Pileckiego a Sienkiewicza. Tam też utworzył się „dziki” śmietnik.
Trzy tygodnie temu informowaliśmy, że od kilku miesięcy wokół wiaty śmietnikowej usytuowanej w Lęborku przy ul. Malczewskiego 30 są podrzucane odpady komunalne, które tworzą sterty, co bulwersuje mieszkańców. Sprawę poruszył radny Krzysztof Świątczak, który przypomniał, że wiata znajduje się w obrębie monitoringu miejskiego, a brak jest jakiegokolwiek działania straży miejskiej. Więcej o tym czytaj:
Pod koniec zeszłego roku pisaliśmy o górach śmieci zalegających przy wiacie śmietnikowej przy ul. Derdowskiego, za Muzeum w Lęborku. Taki problem miał tam miejsce od dłuższego czasu. Wtedy miejscy urzędnicy przypominali, że za porządek przy i wewnątrz wiat odpowiadają ich właściciele, czyli wspólnoty mieszkaniowe. W ratuszu rozważają też montaż przenośnej kamery – fotopułapki, która może pomóc w walce z tym procederem. Więcej o tym czytaj:
Jednym z niewielu sukcesów w walce ze śmieciarzami było zidentyfikowane i ukarane mandatami przez Straż Miejską w Lęborku trzech osób za podrzucanie śmieci przy wiacie śmietnikowej przy ul. Korczaka. Identyfikacja była możliwa dzięki fotopułapce. O tej spawie pod koniec 2025 roku poinformował Urząd Miejski w Lęborku. Więcej po tym czytaj:









