Na Bałtyku czas ma ogromne znaczenie. Gdy człowiek potrzebuje pilnej pomocy medycznej, każda minuta może być decydująca. W poniedziałek załoga śmigłowca W-3 WARM z Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej błyskawicznie ruszyła do akcji.
Była godzina 14:10. Zaledwie kilkanaście minut po ogłoszeniu gotowości nr 1 załoga śmigłowca pełniąca dyżur na lotnisku w Darłowie była już nad statkiem WINDPIPER. Na pokładzie znajdował się obywatel Filipin, który potrzebował natychmiastowej pomocy medycznej.
W takich warunkach liczyły się sekundy. Dowódca zdecydował o podjęciu poszkodowanego z zawisu. Chwilę później chory znajdował się już w bezpiecznych rękach medyków ze szpitala w Słupsku.
To była już 17 medyczna misja na Bałtyku przeprowadzona przez lotników morskich od początku 2026 roku. Łącznie wykonali oni 843 misje ratunkowe.
Dla załogi był to kolejny ratowniczy lot. Dla człowieka, który potrzebował pomocy, oznaczał coś znacznie więcej – szansę na życie.




