30-letni mieszkaniec Wejherowa myślał, że jak się schowa pod łóżkiem, to będzie dobra kryjówka. Policjanci z Wydziału Kryminalnego nie dali się jednak zmylić i zatrzymali go w związku z podejrzeniami o kilka włamań do skrzynek z pieniędzmi w odkurzaczach znajdujących się przy myjniach samochodowych.
Do zatrzymania doszło we wtorek wcześnie rano, 14 lipca, w Wejherowie. Gdy kryminalni zapukali do drzwi mieszkania, otworzyła im kobieta, która zapewniała, że poszukiwanego mężczyzny nie ma w środku. Funkcjonariusze nie dali jednak wiary tym zapewnieniom i rozpoczęli dokładne sprawdzanie wszystkich pomieszczeń.
– W pewnym momencie ich uwagę zwróciło łóżko, spod którego lekko wystawały palce dłoni. Po otwarciu schowka okazało się, że ukrywa się tam poszukiwany 30-latek. Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie. Śledczy przedstawili mu trzy zarzuty kradzieży z włamaniem – informuje asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowy wejherowskiej policji.
Jak wynika z ustaleń policjantów, jedno z włamań miało miejsce w grudniu ubiegłego roku, natomiast dwóch kolejnych dopuścił się w lipcu tego roku.
– We wszystkich przypadkach sprawca włamywał się do skrzynek z pieniędzmi w odkurzaczach znajdujących się przy myjniach samochodowych, skąd kradł znajdujące się wewnątrz pieniądze. Straty jakie łącznie spowodował wyniosły ponad 8000 zł – mówi asp. sztab. Anetta Potrykus.
Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, niezależnie od wartości ukradzionego w ten sposób mienia.

Źródło: KPP w Wejherowie




