12-latka dla zabawy weszła na zamarznięty zbiornik wodny w Nowej Wsi Lęborskiej. Lód nie wytrzymał i dziewczynka do pasa zanurzyła się w wodzie. Na szczęście własnymi siłami wydostała się na brzeg i z pomocą koleżanki wezwała pomoc. Policjanci przypominają, że dla własnego bezpieczeństwa należy korzystać tylko ze zorganizowanych lodowisk.
W sobotę, 28 lutego, późnym popołudniem dyspozytorka numeru alarmowego 112 otrzymała zgłoszenie o tym, że w Nowej Wsi Lęborskiej pod dzieckiem załamał się lód. Z początku dramatycznie brzmiące zgłoszenie, okazało się prośbą o pomoc dla zmarzniętej 12-latki. Okazało się, że dziewczynka, która wybrała się z koleżanką na spacer, dla zabawy weszła na zamarznięty staw lub sadzawkę.
– W pewnym momencie załamał się pod nią lód i wpadła po pas do wody – informuje asp. sztab. Marta Szałkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lęborku. – Na szczęście w tym miejscu nie było głęboko i 12-latka własnymi siłami wydostała się na brzeg. Potem, zmarznięta, z pomocą koleżanki zadzwoniła na numer alarmowy. Na miejsce zostali skierowani również policjanci. Okazało się jednak, że dziecko jest już w domu pod opieką matki i nie wymaga hospitalizacji. Mundurowi wyjaśnili dziewczynce z jakim ryzykiem wiąże się wchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne i przypomnieli, że lekceważenie ostrzeżeń przed takim nieodpowiedzialnym zachowaniem może skończyć się tragicznie.
Policja ostrzega i apeluje
Zamarznięty staw czy jezioro dla niejednego jest okazją do zabawy. Jest to lekkomyślny i pozbawiony rozsądku sposób na rozrywkę. Chodzenie po tafli lodu na zamarzniętym akwenie, ślizganie się na niej, czy wycinanie przerębli, wiąże się z poważnym niebezpieczeństwem. W wielu miejscach lód jest podatny na pękanie i trudno ocenić jego grubość.
– Na środku jeziora woda zamarza później, przez co pokrywa lodowa staje się cieńsza – mówi asp. sztab. Marta Szałkowska. – Jej mniejsza warstwa znajduje się również w pobliżu mostów, pomostów i w ujściach rzek. Pamiętajmy! Jeśli ktoś wpadnie pod lód, woda zabiera go dalej i znikome są szanse na wydostanie się z takiej pułapki. Wchodzenie na zamarznięte akweny jest szczególnie niebezpieczne w okresie wahania temperatury powietrza, gdy słupki rtęci oscylują wokół zera i wartości dodatnich. Lód staje się wtedy kruchy i bardzo podatny na załamanie.
Źródło: KPP w Lęborku





