1 stycznia 2026 roku nastąpiła zmiana na stanowisku szefa Centrum Sportu i Rekreacji w Lęborku. Dotychczasowego dyrektora Jacka Wityka zastąpił Marek Piotrowski, który przez osiem lat był wiceprezesem Pogoni Lębork. W rozmowie z nami nowy szef CSiR opowiedział m.in. o planowanych inwestycjach na miejskich obiektach sportowych.
Jakie cele będą Panu przyświecać w pracy na stanowisku dyrektora Centrum Sportu i Rekreacji w Lęborku?
– Chcemy przede wszystkim angażować mieszkańców w rekreację ruchową i sport. Chcemy również, aby nasze obiekty były jak najbardziej dostępne dla wszystkich i by były w dobrym stanie technicznym. Mam też sporo pomysłów na nowe wydarzenia o charakterze sportowo-rekreacyjnym, które są w stanie ożywić kalendarz imprez w mieście.
Pierwszym dużym wydarzeniem, które przed Panem stoi jest organizacja 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Lęborku, który odbędzie się już w niedzielę, 25 stycznia. Na jakim etapie są przygotowania?
– Tak, to prawda. To obecnie jest nasze główne wydarzenie, którym się zajmujemy. Jesteśmy po zebraniu miejskiego sztabu, jego wieloletnim szefem jest pan Marian Borek. Dopinamy wszystkie ustalenia, a szczegółowy program opublikujemy już niedługo.
CSiR zarządza pływalnią, miejską halą sportową, stadionem, kortami tenisowymi, boiskami itp. Czy przewiduje Pan remonty tych obiektów?
– Jeśli chodzi o pływalnię, to w wakacje mamy zaplanowaną przerwę technologiczną. Ona jest potrzebna, bo wtedy przeprowadzimy szereg robót konserwacyjnych. Te prace były już zaplanowane przez mojego poprzednika. Może one nie będą widoczne dla oka, ale są niezbędne dla funkcjonowania obiektu. Natomiast na hali sportowej przy ul. Piotra Skargi przymierzamy się do adaptacji jej wnętrza na potrzeby wydarzeń kulturalno-rozrywkowych, w tym większych koncertów. To jest szereg prac, które musimy wykonać, jak np. analizę akustyczną. To jednak temat na drugą połowę roku.
Czy stadion miejski też się zmieni na lepsze?
– Tak, w tym roku oddajemy do użytku nowe boisko trawiaste, które powstaje za sztuczną nawierzchnią. Pojawią się też nowe szatnie kontenerowe, które już niebawem zakupimy, bo istniejąca infrastruktura jest niewystarczająca. To jednak nie wszystko. Z końcem ubiegłego roku na głównym boisku pojawiło się nowe oświetlenie. Wcześniej było tam oświetlenie, które oświetlało tylko bieżnię, a teraz zamontowano mocniejsze, które oświetla zarówno płytę boiska, jak i bieżnię.
A co z budową nowego stadionu miejskiego?
– Koncepcja budowy stadionu jest znana, a projekt praktycznie gotowy. Tej inwestycji nie będziemy realizować jako CSiR, tyko będzie to inwestycja miejska. Aby zacząć prace potrzebne są jednak środki finansowe. Kluczowe będą tu środki zewnętrzne, które musimy jako miasto pozyskać na budowę tego obiektu. Prace mogłyby być etapowane. Wierzę, że to jest do zrobienia.
Czy w Pana opinii stadion miejski przy ul. Kusocińskiego wymaga pilnej przebudowy?
– Oczywiście. Stadion bardzo odbiega od realiów, które mamy chociażby na Pomorzu. Chodzi m.in. o budynki socjalne, trybuny czy samą funkcjonalność tego obiektu. To wszystko na pewno wymaga dużych zmian.
Największym wydarzeniem, które stoi przed Panem i całym CSiR-em jest kolejny Jarmark św. Jakuba, w tym Bieg Uliczny św. Jakuba. Do tego trzeba jeszcze doliczyć biegi przełajowe z cyklu Grand Prix Lęborka. Czy już się Pan tym zajmuje?
– Już nad tym intensywnie pracujemy, jesteśmy na etapie reaserchu gwiazd, które wystąpią podczas Jarmarku św. Jakuba i układamy szczegółowy program. Wszystko to odbywa się we współpracy z Urzędem Miejskim w Lęborku. Jednak jest jeszcze za wcześnie, by mówić o szczegółach.
Czego możemy Panu życzyć w pracy na stanowisku dyrektora CSiR?
– Proszę mi życzy zdrowia, a także przychylności i życzliwości mieszkańców Lęborka i wszystkich środowisk. Jestem przekonany, że poradzę siebie ze stojącymi przede mną wyzwaniami.
Dziękuję za rozmowę.











Czyli z basenem nadal nic nie robimy, tylko konserwacja zakontraktowana dawno temu. Ciekaw jestem kiedy znajdzie się czas i środki aby tam cokolwiek zrobić po 20 latach… Prawie nie da się z niego korzystać bo jest zakaz skoków, zimna woda i wyłączone z oszczędności światła a jak już uda się pokonać te przeciwności to okazuje się, że na „ludzi z ulicy” jest jeden tor bo reszta to szkoły, szkółki, wojskowi itd… i tym sposobem na jednym torze są wszyscy…
Nic nie da rady zrobić nowy dyrektor CSiR..
Nie zrozumiałe jest dlaczego zdjęli Pana Withk z Dyrektora?
Czyżby obiecana fucha dla Piotrowskiego po kampanii??
Brawo komentarz Jozka, nic dodac i nic ujac, a mowa o pracach konserwacyjnych w wakacje? 1,5 miesiaca mieszkancy bez basenu ten Pan dyrektor leje wodę, az przykro!
Jest szansa ze bedzie czysto- nie przecieranie stara szmata tylko dezynfekcja ?