Lęborscy strażacy interweniowali w mieszkaniu znajdującym się na drugim piętrze bloku przy ul. Piotra Wysockiego w Lęborku. Powodem był brak jakiegokolwiek kontaktu z mieszkającą tam osobą, która nie otwierała drzwi. Zaniepokojona rodzina przypuszczała, że mogło się coś stać. Strażacy weszli do środka przez okno.
Do zdarzenia doszło w święto Trzech Króli, czyli we wtorek, 6 stycznia, około godziny 9:40. Na miejsce wysłano dwa zastępy staży pożarnej – po jednym z JRG Lębork i OSP Lębork. Wezwano też zespół ratownictwa medycznego i patrol policji.
– Brat tej osoby zgłosił nam, że nie może dostać się do mieszkania swojej siostry, z którą nie było kontaktu od poprzedniego dnia – mówi mł. bryg. Marcin Elwart, oficer prasowy KP PSP w Lęborku. – Kierujący działaniami ratowniczymi podjął decyzję, żeby do środka dostać się przez okno za pomocą drabiny. Znajdująca się tam poszkodowana osoba została zabrana karetką do szpitala. Mieszkanie sprawdzono detektorem wielogazowym, aby upewnić się, czy przyczyną zasłabnięcia tej osoby nie był tlenek węgla. Nasze przyrządy nie wykazały jednak obecności gazów niebezpiecznych.
Wyważenie drzwi to ostateczność
Strażacy wyważają drzwi do mieszkań przy użyciu specjalistycznego sprzętu, takiego jak hooligan (łamacz), taran, sprzęt hydrauliczny i tnący, ale często stosują też nieinwazyjne metody (np. wyważanie za pomocą dzwonu i wkrętarki), bo nawet dobre drzwi antywłamaniowe mogą stanowić wyzwanie, a czasem szybszy dostęp jest przez okno. Wyważenie drzwi wejśćiowych jest jednak ostatecznością.
– Często jesteśmy wzywani do otwarcia mieszkań, ale to kierujący działaniami ratowniczymi zawsze decyduje, jakiej formy użyć – informuje mł. bryg. Marcin Elwart. – Nie zawsze jest tak, że wyważamy drzwi wejściowe. Sprawdzamy też inne możliwości, jak np. wejście przez wyważenie okna, co powoduje mniejsze szkody. Zawsze musi być jednak stan zagrożenia życia i zdrowia znajdującej się w środku osoby.







