Za nami tegoroczna majówka. Jednym z celów podróży wielu mieszkańców regionu i turystów z innych części Polski był Słowiński Park Narodowy. Niestety, ale zostawili tam po sobie góry śmieci. Na ten problem zwrócił uwagę były burmistrz Łeby Andrzej Strzechmiński, według którego powodem jest zbyt mała liczba pojemników na odpady na terenie parku.
Andrzej Strzechmiński na swoim facebookowym profilu zamieścił zdjęcia, na których widać kosz, z którego wysypują się śmieci. Są też odpady, w tym plastikowe butelki i inne plastikowe opakowania po jedzeniu, które leżą na ziemi. Podobny widok znajduje się przy toi-toiu. Na zdjęciu widać leżące tam puszki po piwie, energetykach, butelki po wódce, sokach, rolkę po papierze toaletowym, a nawet kawałek arbuza.
Ten nieprzyjemny, śmieciowy widok Andrzej Strzechmiński skomentował w następujący sposób:
– „Rezerwat przyrody? Słowiński Park Narodowy, droga do Wydm Ruchomych i jej największej atrakcji Góry Łąckiej. Muszę powiedzie, że ktoś wpadł na genialny pomysł i kazał usunąć wszystkie kosze na śmieci. Z hasłem przewodnim… nie ma koszy nie ma śmieci… Brawo za pomysł”.
Pod postem zebrała się lawina komentarzy:
– „A na Googlach trzeba opisać restauracje pokoje i wszystko nie tak a sami przyjezdni nie potrafią porządku zachować”.
– „Ale może tak po polsku napisać bo nie wiadomo o co chodzi w tym bełkocie?”.
– „Swoje śmieci zabieramy z sobą aby zwierzęta nie zjadały i śmiecił szukając pożywienia w koszach. W górach również brak koszy z tego samego powodu”.
– „Tak jak by to było coś nowego. Turyści to świnie i brudasy i tak jest do roku obojętnie czy kosze są czy nie”.
– „Nie przesadzajmy brudasami by byli gdyby na trasie to rozrzucone, a nie w jednym miejscu, które wygląda na przeznaczone na to. Zresztą część mogla byc w śmietniku, a nie obok tylko ptaki wyciągają…. odnoszę się do 1 zdjęcia, co do drugiego to przy toy toy również powinien znajdować sie kosz na śmieci. Nawet głupia wkładkę higieniczne trzeba gdzieś wyrzucić bo raczej dziwnie zużyta schować do torebki”.
– „Tak to prawda. „Swoje śmieci zabieramy ze sobą”. Zawsze gdy jest jakiś sklepik gdzie kupujemy coś do picia jest kosz na śmieci. Skoro ktoś kupił np wodę i przywiezie ją w plecaku, wypije to czemu nie może schować tej butelki czy puszki z powrotem do plecaka??? W niektórych krajach nie na wcale koszy na śmieci. Na Islandii nie ma często nawet na kempingach. Przywiozłeś śmieci zabierz je!!!”
– Andrzej Strzechmiński: „Wprowadzony po tylu latach system kaucyjny wskazuje ,że jesteśmy o jakieś 40 lat za innymi (mam na myśli wyłącznie gospodarkę odpadami). A miała być Zielona Wyspa”.
– „Wiosna i sezon ich wyprzedził. SPN zaspał w blokach. Dajmy chwilę na opamiętanie”.
– „Nie wspominając o toaletach w Łebie”.
– „A było lepiej za pana rządów ?? Też był syf!!”.
– Andrzej Strzechmiński: „Szanowna Pani. Syf to pewna wstydliwa choroba. Jak zapewne zorientowała się Pani, że piszę o braku koszy w SPN, który odwiedzana około 400 tys. ludzi w skali roku. SPN nie podlegał i nie podlega pod gminę Łeba, stanowi samodzielny podmiot . I chce Panią zapewnić, że było zdecydowanie czyściej. Teraz mamy za to weselej”.
– „Bardzo mi miło szanowny panie za tak sprecyzowaną odpowiedź , nie zapewni mnie Pan ,że było inaczej i nie przekona , a wesoło zawsze było i chwała Pani burmistrz miasta”.
– Andrzej Strzechmiński: „Nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać”.
– „No i super Pana empatię widać w Pana wpisach ,nie tylko w tym poście – miłego wieczoru”.
– „Wracamy do starych czasów. Park swoje, turyści swoje, miasto swoje. Efekt szybki i murowany”.
– „Ale jaja stary burmistrz kabluje na nowe władze,a kibli ani jeden ani druga nie stawiają,a jak Pan Koksika podkablowal do straży miejskiej że wrzucił śmieci do śmietnika to poczuł się Pan lepiej,bez jaj my pamiętamy”.
– Andrzej Strzechmiński: „Całe życie z d….”.
– „Myślę , że tu trzeba skierować pretensje do punktów gastronomicznych znajdujących się obok. To oni powinni zadbać o opróżnianie koszy , zapełnianych przez ich klientów. Wydaje mi się , że jest kosz znajdujący się przy WYRZUTNI”..
– Andrzej Strzechmiński: „Szanowna Pani proszę nie szukać usprawiedliwienia w punktach gastronomicznych . Przy TO i TO-jach na wejściu na same wydmy podobna sytuacja i w miejscach odpoczynku na ścieżce pieszo-rowerowej. Jest brak koszy. Jak będą koszę to problem ze śmieciami zostanie rozwiązany pod warunkiem ich opróżniania. Pracownicy parku byli zajęci obsługą parkingu z uwagi na wzmożony ruch samochodowy. Czy do tego są zatrudnieni?”.
– „Pewnie ma Pan rację. Przed wczoraj przemaszerowaliśmy od WYDM przez Słowiński Park Narodowy i takiego śmietniska nie spotkaliśmy. A koszy na śmieci nigdy za dużo. Powinny być takie z segregacją odpadów. A że sporo ludzi to flejtuszki , to też prawda. Pozdrawiam”.
– Andrzej Strzechmiński: „Trasę Łeba – wydmy zaliczam codziennie i widzę co się dzieje na terenie miasta i parku .Rozwiązanie śmieciowego problemu jest priorytetem. To wizerunek tego unikatowego miejsca .To „MAGNES” dla Łeby”.
– „To nie turyści tylko patologia ludzka. Odpad społeczny. Koszy nie powinno być ze względu na zwierzęta. Natomiast ludzie śmieci powini wiedzieć że to co wnoszą to zabierają ze sobą. Brak kultury i edukacji”.
– „Dostrzegam w tym pomyśle jakąś „światłą” myśl lewacką”.
– „Widać jakieś skrzywienie psychiczne. Górka śmieci i sugestia skierowana do lewaków. Powinna się pani leczyć.
– „Zero kultury”
– „Łebianue wyzywają turystów od brudasów, a ci dalej tam jadą. Łeba to jednak stan umysłu”.
– „To jest porażka na plaży też zabrane kosze ,zaraz sezon i się zacznie syf…….”.
– „Ale już w poprzednim sezonie nie było koszy na śmieci. W tym również nie będzie”.








