Gorzkie słowa Andrzeja Strzechmińskiego: „Łebianie swoje niezadowolenie załatwiają w bandycki sposób”

Po ostatnim incydencie na cmentarzu przy ul. Nowęcińskiej w Łebie, gdzie nieznany sprawca sprofanował grób rodzinny Andrzeja Strzechmińskiego, były burmistrz tego miasta w gorzkich słowach opowiedział o tym, co myśli o takim postępowaniu. Przypomniał też, że w przeszłości niezadowoleni mieszkańcy dziewięć razy oblewali mu domy kwasem masłowym. Takie działania nazwał „bandyckimi”.