Właściciele i najemcy lokali przy ul. Staromiejskiej zgłaszają problem zastawiania wejść na tyłach budynków oraz pozostawiania aut na miejscach, przy których widnieje tabliczka z zakazem. Sprawdziliśmy, czy staż miejska zamierza karać mandatami za ich nieprzestrzeganie.
Na ścianach budynków przy ul. Staromiejskiej (od zaplecza) można zauważyć tabliczki z napisem „Zakaz parkowania”. Dodatkowo niektórzy właściciele bądź najemcy nie chcąc, by ktoś postronny zajął im miejsce przy wejściu do ich lokalu pozostawili tam drewniane palety. Wielu kierowców nic sobie jednak nie robi z tego zakazu i nadal pozostawia tam swoje pojazdy, a nierzadko zastawiają też dostęp do budynku m.in. kierowcom dostaw, kurierom czy służbom komunalnym.
To jednak tylko połowa problemu. Sprawa jest na tyle poważna, że kierowcy nie tylko stawiają auta mimo tabliczek z zakazem, ale przede wszystkim zastawiają tylne drzwi do lokali, gdzie znajdują się zaplecza i magazyny. Przez to często pracownicy nie mogą wejść do środka lub otworzyć drzwi od wewnątrz.
– Tak się dzieje codziennie. Tu powinien być płatny parking, to by rozwiązało sprawę – mówi jedna z osób, które tam pracują.
Przypomnijmy jednak, że w Lęborku nie ma parkomatów i strefy płatnego parkowania, co mogłoby utrudnić pozostawianie aut w centrum miasta.
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy lęborską staż miejską. Z pozyskanych informacji wynika jednak, że respektowanie tabliczek nie jest konieczne, a w związku z tym mandatów dla pakujących też nie będzie.
– Taka tabliczka z zakazem parkowania wywieszona na budynku przez właściciela nie jest obowiązująca dla kierowców – wyjaśnia Sławomir Olszewski, komendant Straży Miejskiej w Lęborku. – Jest tak, ponieważ takie tabliczki nie stanowią oznakowania drogowego w świetle Prawa o ruchu drogowym, nie są z nim zgodne i nie są usankcjonowane prawnie. Znak musi być ściśle taki, jak stanowi kodeks drogowy: tarcza o odpowiedniej wielkości, zawieszona na odpowiedniej wysokości. Takie tabliczki, jak te na tyłach ul. Staromiejskiej, są tylko informacją dla innych użytkowników dróg, ale nie idą za tym żadne sankcje czy mandaty, bo to nie są znaki legalne. Te tabliczki należy traktować wyłącznie informacyjnie – kończy swoją wypowiedź komendant.

















Witam,
Proszę sprawdzić co z literką „r” bo ucieło w kilku miejscach: pakowania zamiast parkowania, taktować zamiast traktować. Edytor nie zaznacza błędów?
Pozdrawiam
Widzę że nawet komendant nie wie jakie zasady obowiązują w strefie za znakiem D-40. Bo to że większość kierowców parkujących tam i wjeżdżających tego nie wie przestało mnie już dziwić. Już nawet nie wspomnę że większość jedzie ponad limit i nie rozumie że musi ustąpić tym z prawej to jak mają zrozumieć gdzie można parkować w tej strefie. No ale że policja tego nie wie….
Czytając artykuły wnioskuję , że ktoś ostro chodzi i lobbuje strefę płatnego parkowania w mieście.
Zaczynając od początku to przede wszystkim powinna być użyta wiedza! Ulica Staromiejska i lokale/domy z lokalami użytkowanymi nie posiadają swoich odrębnych działek wytyczonych na parkowanie lub stawianie stołków (pan z Apisu- czekamy jeszcze na jakieś elementy z domu może lampa? ). Ziemia przy domach jest miasta ! Nawet u pana z Apisu tam też można stawać! Na tym parkingu warto byłoby się przyjrzeć i usunąć np.wrak auta pod plandeką, elementy meblarskie typu stołek paletą czy BEZPRAWNA TABLICZKA Z NAPISEM PARKOWANIA! A przede wszystkim auta które zalegają z kartkami na sprzedaż! Nie tylko na parkingu przy ulicy staromiejskiej ale przy byłym budynku PKO, na przeciwko szklarza!
Osoby wynajmujące jeżeli jeszcze raz zobaczę tą paletę ze wsi to zadzwonię po policję! To jest zaśmiecanie centrum miasta przez patologiczne zachowania wynajmujących którzy są główną przyczyną braku miejsc do parkowania!! Także wieszajcie sobie tabliczki, róbcie wystawkę jak Niemcy! A my wjeżdżamy i parkujemy gdzie jest miejsce bo jesteśmy u siebie !
Z tego co wiem to za handel na terenie miejskim wnosi sie jakąś oplate. Tak trudno znaleźć wlasciciela samochodow z kartka na sprzedaż. Jak bedzie miał do zaplaty za handel to szybko znikna te samochody…
Trwają konsultacje z przedsiębiorcami, ale to samochody przedsiębiorców i ich pracowników zajmują miejsca parkingowe . Po 17-18 nie ma problemu z zaparkowaniem tak samo w godzinach rannych do 9:00