Zniknęły góry śmieci, które jeszcze niedawno zalegały przy wiacie śmietnikowej przy ul. Malczewskiego 30. Pomogły apele o usunięcie odpadów, z którymi do burmistrza Jarosława Litwina zwrócił się radny Krzysztof Świątczak. – Ze względu, iż na chwilę obecną istniejący zakres zaśmiecania jest na tyle duży, że wymaga natychmiastowej interwencji – urząd w możliwie najbliższym czasie dokona uprzątnięcia terenu – poinformował Urząd Miejski w Lęborku.
Śmieciowy problem na ul. Malczewskiego miał miejsce od dłuższego czasu i nie tylko w tym miejscu. W te sprawie już pod koniec lutego interweniował radny Świątczak.
– Zwrócili się do mnie mieszkańcy, którzy stwierdzili, że od kilku miesięcy wokół wiaty śmietnikowej usytuowanej w Lęborku przy ul. Malczewskiego 30 są podrzucane odpady komunalne, które tworzą sterty – informuje Krzysztof Świątczak, radny Rady Miejskiej w Lęborku. – Przed wiatą panuje duży bałagan, który zagraża bawiącym się w tych miejscach dzieciom. (…) Mieszkańcy są tymi faktami zbulwersowani, gdyż wiata znajduje się w obrębie monitoringu miejskiego i brak jest jakiegokolwiek działania straży miejskiej. A wystarczy tylko patrzeć w monitoring i za jego pomocą ustalić sprawców.
Radny zaznaczył, że ta sytuacja powtarza się bardzo często, a sprawcy tych wykroczeń czują się bezkarni. Dodał, że tylko nieuchronność kary i stosowana grzywna może przynieść poprawę sytuacji.
– W tej spawie składałem dużą liczbę wniosków i sytuacja uległa poprawie na bardzo krótki okres i później wszystko wracało do stanu poprzedniego lub ulegało jeszcze pogorszeniu – stwierdza radny Świątczak.
Radny podkreślił, że podrzucanie odpadów komunalnych pod wiaty śmietnikowe (poza wyznaczony pojemnik) jest traktowane jako zaśmiecanie miejsc publicznych lub cudzego terenu. Sprawca odpowiada zazwyczaj z art. 145 Kodeksu wykroczeń lub z art. 154 par. 2 Kodeksu wykroczeń. Przypomniał, że za podrzucanie śmieci sprawca może być ukarany grzywną do 1000 zł lub karą nagany.
– Ten proceder dotyczy praktycznie całego miasta – mówi Krzysztof Świątczak. – W końcu trzeba skończyć z mówieniem i pozorowaniem działań w tym względzie. Urząd Miejski w Lęborku całą odpowiedzialnością nie może obarczać wspólnot mieszkaniowych z uwagi na fakt, że nie mają one narzędzi i kompetencji, żeby podejmować działania wobec osób podrzucających odpady komunale. Od tego są stosowne służby, którym dysponuje burmistrz.
Radny zaapelował także o zlecenie zadań dla Staży Miejskiej w Lęborku i podjęcie skutecznych działań zmierzających do ustalenia osób nielegalnie wyrzucających odpady komunalne przy wiacie śmietnikowej przy ul. Malczewskiego 30. Domagał się też wykorzystania monitoringu miejskiego lub zamontowanie w tych miejscach dodatkowych kamer działających jako pułapki i zatrzymywania sprawców na gorącym uczynku.
Odpowiedź ratusza
Urzędnicy odpowiedzieli, że problem podrzucania odpadów komunalnych przy wiacie śmietnikowej należącej do Wspólnoty Mieszkaniowej Malczewskiego 30 jest im znany i już wielokrotnie podejmowano trudu uprzątnięcia nagromadzonych śmieci, co wykracza poza zakres umowy z firmą zajmującą się odbiorem odpadów komunalnych z terenu miasta.
– Wspólnota Mieszkaniowa Malczewskiego 30 jako podmiot odpowiedzialny nie podejmuje żadnych czynności zmierzających do rozwiązania problemu zaśmiecania poza próbami scedowania go na urząd – mówi Krzysztof Król, zastępca burmistrza Lęborka. – Świadczy o tym chociażby brak decyzji w zakresie montażu własnej fotopułapki celem regularnego monitorowania stanu wiaty, czy też samodzielnego uprzątnięcia gromadzonych śmieci na samym początku zanim powstanie ich znaczna ilość. Ze względu, iż na chwilę obecną istniejący zakres zaśmiecania jest na tyle duży, że wymaga natychmiastowej interwencji – urząd w możliwie najbliższym czasie dokona uprzątnięcia terenu.


















Panie radny a gdzis Pan byles za czasów W.Namyślaka !!!
.wATaa]<]]