Poważne konsekwencje czekają 74-latka z Lęborka, który kierował Citroenem pod wpływem alkoholu. Mężczyzna ruszając spod sklepu przy ul. Artylerzystów w Lęborku pomylił biegi i zamiast cofnąć, pojechał do przodu, zahaczając o stojący rower. Właściciel jednośladu od razu zorientował się, że kierowca jest nietrzeźwy i nie pozwolił mu odjechać do czasu przyjazdu policyjnego patrolu. Teraz grożą mu trzy lata więzienia i co najmniej trzyletni zakazem prowadzenia pojazdów.
W niedzielę późnym popołudniem, 22 marca, policjanci ruchu drogowego zostali skierowani na ulicę Artylerzystów w Lęborku, gdzie świadek ujął pijanego kierowcę Citroena. Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że 74-latek, ruszając spod sklepu pomylił wsteczny bieg z „jedynką” i zamiast cofnąć, pojechał do przodu, uderzając w stojący w pobliżu rower.
– Do zniszczeń nie doszło, ale właściciel jednośladu nabrał podejrzeń, że siedzący za kierownicą starszy mężczyzna może być nietrzeźwy – informuje asp. sztab. Marta Szałkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lęborku. – Odebrał mu więc kluczyki i dopilnował, żeby nie uciekł przed przyjazdem policjantów. Mundurowi poddali 74-latka badaniu alkotestem i okazało się, że mężczyzna miał w organizmie około promila alkoholu. Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy i odholowali Citroena na parking strzeżony.
Wkrótce 74-latek usłyszy zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, przestępstwa zagrożonego karą trzech lat pozbawienia wolności i co najmniej trzyletnim zakazem prowadzenia pojazdów.
Źródło: KPP w Lęborku









