Linia kolejowa nr 237 to dziś raczej ślad dawnej epoki niż żywa część kolejowej sieci. Choć torów w wielu miejscach już nie ma, historia tej trasy wciąż jest obecna w krajobrazie Pomorza – w nasypach, ruinach mostów i wspomnieniach o pociągach, które kiedyś przecinały kaszubskie wzgórza. Możliwe także, że doczekamy się nowego życia tego szlaku w postaci trasy rowerowej.
Linia 237 powstała na początku XX wieku. Jej budowę zakończono etapami w 1902 roku, a cała trasa łączyła Lębork z Bytowem i liczyła około 55 kilometrów. Trasa prowadziła z Lęborka na południowy zachód przez Maszewo Lęborskie, Cewice i Kozin, a następnie przez tereny dzisiejszego powiatu bytowskiego do Bytowa.
Po drodze funkcjonowało aż 11 stacji. Pociągi zatrzymywały się m.in. w Lęborku, Maszewie Lęborskim, Cewicach, Kozinie, Unichowie oraz w Bytowie, obsługując mniejsze miejscowości i wsie regionu.
Budowa nie była łatwa. Szczególnie trudny okazał się odcinek między Lęborkiem a Kozinem, gdzie teren jest pofałdowany i pełen wzniesień. Pociągi musiały pokonywać różnicę wysokości sięgającą nawet 130 metrów, dlatego na trasie powstało wiele mostów i wysokich nasypów. Do dziś niektóre z tych konstrukcji można zobaczyć w terenie.
Wojna i powojenne skracanie trasy
Losy linii zmieniła II wojna światowa. W 1945 roku torowisko na wielu odcinkach zostało rozebrane przez Armię Czerwoną i wywiezione do ZSRR, a część mostów wysadzono. W rezultacie dawne połączenie Lębork – Bytów przestało istnieć w pierwotnej formie.
Po wojnie odbudowano tylko fragment trasy – od Lęborka do Cewic, a później skrócono ją jeszcze bardziej, do Maszewa Lęborskiego. Linia zaczęła pełnić głównie funkcję lokalną, m.in. obsługując zakłady przemysłowe oraz jednostkę wojskową w Siemirowicach.
Ruch pasażerski z czasem stopniowo zanikał. Ostatecznie zawieszono go w 1975 roku, a pociągi towarowe kursowały jeszcze przez wiele lat – aż do 2004 roku.
Dziś: ślady torów w krajobrazie
Obecnie linia kolejowa nr 237 jest w dużej mierze wyłączona z eksploatacji. Jedynie krótki fragment w rejonie Lęborka i Maszewa Lęborskiego bywa wykorzystywany technicznie. W wielu miejscach pozostały jednak nasypy, fragmenty torowisk czy ruiny dawnych wiaduktów – świadectwa kolejowej przeszłości regionu.
Nowe życie dawnego szlaku?
Pojawiają się także pomysły, by dawny szlak kolejowy wykorzystać do budowy trasy rowerowej prowadzącej przez północną część Pomorza. Jedna z koncepcji zakłada stworzenie szlaku z Łeby przez Lębork w kierunku Bytowa, częściowo w śladzie dawnej linii kolejowej.
Wykorzystanie istniejących nasypów i obiektów inżynieryjnych mogłoby pozwolić na stworzenie wygodnej trasy rowerowej oddzielonej od ruchu samochodowego. Dzięki temu rowerzyści mogliby podróżować przez lasy, pola i kaszubskie wzgórza fragmentami dawnego kolejowego łącznika. Jeśli takie plany zostaną zrealizowane, dawna linia kolejowa nr 237 mogłaby zyskać drugie życie.
Autor: Olimpia Dudek
Fot. Fotopolska.eu












