Czas oczekiwania na niezbędną pomoc i diagnostykę w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych na Pomorzu może być wydłużony. Wszystko przez liczne przypadki pacjentów z urazami poślizgowymi. To jak długo będziemy czekać na SOR-ze można łatwo sprawdzić na stronie pacjent.gov.pl.
Dla osób, które muszą udać się na SOR, dostępna jest pomocna funkcja, dzięki której można sprawdzić liczbę oczekujących pacjentów, godziny przyjęć oraz przewidywany czas oczekiwania w poszczególnych szpitalach. To pozwala lepiej zaplanować wizytę i uniknąć dodatkowego stresu związanego z długim oczekiwaniem. Wszystko jest dostępne za pośrednictwem strony:
https://pacjent.gov.pl/szpitalny-oddzial-ratunkowy-sor#mapa
Tłumy na SOR-ach
W związku z marznącymi opadami i gołoledzią, Szpitalne Oddziały Ratunkowe w Gdyni i Wejherowie odnotowały znaczący wzrost liczby pacjentów. W zeszłym tygodniu tylko w ciągu jednej doby przyjęły ich ponad 500, z czego ponad połowa zgłosiła się z urazami poślizgowymi.
Jak poinformowano na facebookowym profilu Szpitali Pomorskich, wszyscy pacjenci otrzymują niezbędną pomoc, a czas oczekiwania na diagnostykę oraz zaopatrzenie jest wydłużony. Dotyczy to szczególnie pacjentów wymagających dalszej hospitalizacji na oddziałach, które w związku z aktualną sytuacją są przeciążone.
Więcej lekarzy
Szpitale Pomorskie zapewniają, że w ze względu na liczbę pacjentów oraz natężoną pracę personelu medycznego, podjęto decyzję o zwiększeniu obsady lekarskiej obecnej na SOR-ach, aby zapewnić jak najlepsze funkcjonowanie oddziału. Podkreślono, że Zespoły Ratownictwa Medycznego pracują w trybie ciągłym, a zgłoszenia są realizowane zgodnie z systemem priorytetów.
– Dokładamy wszelkich starań, by czas oczekiwania był jak najkrótszy, a proces przyjęć przebiegał sprawnie i bezpiecznie. Apelujemy o szczególną ostrożność i unikanie wychodzenia z domu, jeśli nie jest to konieczne. W przypadku drobnych urazów lub innych dolegliwości niezagrażających życiu zalecamy korzystanie z pomocy POZ lub Nocnej i Świątecznej Opieki Chorych – czytamy w komunikacie na Facebooku Szpitali Pomorskich.
Źródło: Facebook/Szpitale Pomorskie





