Dorota Doda Rabczewska, znana piosenkarka, osobowość medialna i aktywistka społeczna, prowadzi zakrojoną na szeroką skalę akcję przeciwko tzw. patoschroniskom dla bezpańskich zwierząt, które nazwała obozami psiej zagłady. Niedawno na swoim profilu na Instagramie wymieniła kolejnych sześć takich miejsc. Wśród nich jest schronisko Bajer w Małoszycach koło Lęborka. Tymczasem właściciele schroniska już opublikowali oświadczenie, w którym zapewniają, że żadna z przeprowadzonych kontroli nie wykazała jakichkolwiek nieprawidłowości czy uchybień w prowadzeniu ośrodka.
W swoim wpisie na Instagramie Doda wskazała kolejną listę schronisk dla zwierząt, które określiła jako „patoschroniska”. – To obozy psiej zagłady! Działajcie – pisze Doda i wymienia:
– Ostoja Czworonoga w Wągrodnie – „To tutaj zwyrodnialec z wyrokiem za znęcanie nad zwierzętami polewa psy wodą, na mrozie” – napisała artystka,
– Bajer w Małoszycach (woj. pomorskie),
– Azorkowo w Sigiełkach,
– Schronisko Węgrowo (k. Grudziądza),
– Schronisko w Pawłowie,
– Schronisko dla zwierząt Płock.

Tymczasem w czwartek rano, 29 stycznia, na facebookowym profilu Schroniska dla psów Bajer w Małoszycach opublikowano oświadczenie następującej treści:
„W związku z pojawieniem się nieprawdziwych informacji, bezpodstawnych pomówień oraz działań o charakterze hejterskim, kierowanych w przestrzeni internetowej wobec Schroniska BAJER w Małoszycach Ośrodek stanowczo i jednoznacznie zajmuje następujące stanowisko.
W bieżącym miesiącu Schronisko BAJER w Małoszycach zostało poddane szeregowi kontroli przeprowadzonych przez uprawnione i właściwe rzeczowo instytucje nadzorcze. Żadna z nich nie wykazała jakichkolwiek nieprawidłowości czy uchybień w prowadzeniu Ośrodka, w szczególności w zakresie funkcjonowania schroniska oraz sprawowanej opieki nad zwierzętami.
Od początku swojej działalności Ośrodek funkcjonuje pod stałym, wieloinstytucjonalnym nadzorem właściwych organów, w tym organów administracji publicznej oraz służb uprawnionych do kontroli warunków bytowych i dobrostanu zwierząt. Żadna z kontroli ani postępowań wyjaśniających nie potwierdziła ewentualnych zarzutów formułowanych publicznie pod adresem Schroniska.
Pomimo jednoznacznych ustaleń organów kontrolnych, od dłuższego czasu obserwujemy celowe i uporczywe rozpowszechnianie w internecie treści nieprawdziwych, zmanipulowanych lub wyrwanych z kontekstu, w tym fałszywych oskarżeń oraz materiałów wizualnych, które nie odzwierciedlają rzeczywistego stanu schroniska ani faktycznego przebiegu naszej pracy. Działania te noszą znamiona świadomego wprowadzania opinii publicznej w błąd oraz godzą w dobre imię Schroniska.
Ośrodek jest przygotowany do sprawowania opieki nad zwierzętami przez cały rok, w tym również w okresie zimowym. Warunki bytowe, opieka weterynaryjna oraz organizacja pracy pozostają pod bieżącą kontrolą i spełniają obowiązujące normy oraz wymagania.
Działalność Schroniska nie jest finansowana z publicznych zbiórek ani doraźnych dofinansowań.
W świetle powyższych faktów wszelkie próby podważania prawidłowości funkcjonowania Schroniska należy uznać za całkowicie bezpodstawne.
Ośrodek stanowczo oświadcza, że nie będzie tolerował dalszego naruszania jego dobrego imienia, renomy oraz wiarygodności, jak również dobrego imienia pracowników i wolontariuszy. Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, pomówień i oszczerczych treści stanowi naruszenie dóbr osobistych w rozumieniu art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego oraz może wypełniać znamiona czynów zabronionych określonych w art. 212 i 216 Kodeksu karnego.
W przypadku kontynuowania tego rodzaju działań Schronisko podejmie niezwłoczne i stanowcze kroki prawne, w tym zmierzające do identyfikacji autorów treści, ich dezanonimizacji oraz dochodzenia odpowiedzialności na drodze postępowania cywilnego i karnego.
Wskazujemy, że tego rodzaju działania realnie szkodzą nie tylko reputacji Schroniska, jego pracownikom i wolontariuszom, ale przede wszystkim zwierzętom pozostającym pod naszą opieką”.
















Doda?
A kto to k….a jest?
To jest ktoś komu wreszcie zależy na tych zwierzakach. I zrobiło sie wokół tego dużo szumu. Wreszcie. Bo to patusiarskie schronisko powinno juz dawno zostać zamknięte. Możesz nie znać Dody, możesz jej nie lubić, ale fakt jest taki, ze jest bardzo znana w mediach. I cieszę sie , ze to wykorzystuje niosąc pomoc tym psiakom. A Ty co mozesz? Możesz jedynie wypisywać głupoty w komentarzach.
Lewactwo zakichane
A Wójt Gminy NWL Medalion wyłożył kiełbasę na los bezdomnych zwierzaków z gminy.
Krótko Doda to nie święta, tylko bardzo cwana, inteligentna, ale też toksyczna i konfliktowa osoba, która świetnie potrafi grać pod publiczkę – raz na wizerunek buntowniczki, raz „misjonarki dobra”. Klasyczny przypadek celebrytki, która ma w dorobku więcej sądów niż większość Polaków w całym życiu.
Doda jest taka jak większość znanych ludzi, zaczynając od celebrytów na politykach kończąc. Temat rzeka. Ważne, że zwróciła uwagę opinii publicznej na patusiarskie schroniska gdzie stwierdzono wiele uchybień. To nie był jej wymysł. Bo juz wcześniej lokalni obrońcy zwierząt zgłaszali problemy w schroniskach, ale urzędnicy mieli to w głębokim poważaniu. Dopiero szum jaki wywołała Doda coś zmienił. Dlaczego? Bo jej znana i ma zasięgi. I szczerze mam w czterech literach jaka ona jest albo jaka nie jest. Jej działania przynoszą realne korzyści tym zwierzętom, bo Ci co powinni pomóc w pierwszej kolejności zawiedli po całości. Myślisz, ze Maloszyce to temat który wypłynął teraz? Sprawa tego schroniska ciągnie sie od lat. Wiele razy zgłaszane były zle warunki w jakich żyją tam zwierzeta. I co? Nasi urzędnicy nie zrobili NIC by zlikwidować to schronisko. Dla gminy NWL, dla powiatu i dla miasta to schronisko mialo priorytet równy odpadom komunalnym. Jak można traktować te zwierzęta jak śmieci? Dla mnie to niezrozumiałe. I gardzę naszymi politykami/urzednikami, którzy w tym nie widzą problemu. A skoro oni nie chcą i nie mogą nic zdziałać to niech żyją sobie w swojej bańce i niech dadzą zrobić Dodzie celebrytce to do czego oni nie maja jaj.
Patoschronisko, które pozbyło się psów zostawiając 19 lub 17, sami się mylą w ilości, żeby mogli zapewnić im warunki bytowe do przestawienia do planowanej kontroli. Jakie warunki? Słoma na betonie w pomieszczeniu ogrzewanym butlami gazowymi z darów (co stwarza ogromne niebezpieczeństwo), brak bud, koce, karma najsłabszej jakości z darów (np od dzieci- to nie wina dzieci, że karma jest słabej jakości, one po prostu się nie znają, a dorośli im w wyborze nie pomogli, może sami też się nie znają, nie istotne- wszyscy darczyńcy chcieli dobrze i chwała im za to). Właściciel schroniska z zarzutami znęcania się nad zwierzętami, niewyjaśnione i nie wykazane adopcje, zgony, eutanazje, brak weterynarza i wolontariatu. Prywatny folwark do zarabiania pieniędzy na cierpieniu Bogu ducha winnych zwierząt, które powinny w SCHRONISKU OTRZYMAĆ pomoc i zostać przygotowane do adopcji. Właściciel blokuje i utrudnia adopcję bo to się nie opłaca bo nie ma zwierzaka nie ma pieniędzy, jest zwierzak są pieniądze. To miejsce jest okrutne i niesie tylko cierpienie a nie pomoc. Należy zrobić wszystko żeby ten prywatny folwark się skończył a kontrole administracyjne to nie kontrolę sprawdzające stan fizyczny i psychiczny zwierząt oraz jakość ich życia.
Schronisko nie robi NIC żeby umożliwić adopcje. Ktoś widział posty o adopcje? Jak często? I gdzie? Tak jak napisała Magdalena, to schronisko służy zarabianiu pieniędzy. Tam zwierzęta nie trafiają na adopcję. Tam nie daja im nawet żadnych szans na nią. Panie Medalion, Panowie Litwin, zainteresowanie tym schroniskiem nie kończy sie na zbieraniu karmy. I robieniu sobie sweet foci na FB. Trzeba tam pójść, zobaczyć te zwierzaki i przyjrzeć sie wnikliwie ich życiu, które toczy sie za bramą tego patoschroniska.
Jak na razie na fali jednego schroniska, które w karygodny sposób okradało zwierzaki, darczyńców jak i urząd skarbowy (a od „niedawna” tym samym okradała zus), buduje swoją wiarygodność w tym temacie. Na szczęście wycofała swoją „twarz” z tego cyrku, który się rozpętał. I, o dziwo, dzięki Wam, którzy już wydali werdykt, osąd jak i znaleźli winnych całego zła na świecie. I, co najważniejsze, nie jesteście stroną w tej szopce tylko tłem dla wyrachowanych sqrwieli, co na fali akcji Dody budują teraz swój wizerunek. I nie ważne, że przy okazji mogą niszczyć źycie innych. Nie tylko psów. Jedynym plusem to, że dzięki mediom więcej psiaków znajduje swój dom, choć życie pokazuje, że tylko na kilka „chwil”.
Sobolew, które jak uważasz, okradało zwierzaki, we wcześniejszych latach przechodziło kontrole. Jak te kontrole wyglądały, obszernie wyjaśnione jest w artykule Onetu pt: Sprawa schroniska w Sobolewie. Mamy nowe informacje. „To cud, że te psy przeżyły” z dnia 30 stycznia. Gdyby nie zgłoszenia postronnych osób i presja społeczna, schronisko działałoby dalej. W dodatku w piątek w sejmie odbyło się nadzwyczajne posiedzenie komisji do spraw ochrony zwierząt na której jeden z posłów Maciej Konieczny powiedział: „- Na przypadku Bytomia doskonale widzimy, że kontrola gminy nad działalnością schroniska była kompletną fikcją. Mówimy o sytuacji, w której to schronisko znajdowało się w Bytomiu, a dobrze wiemy, że przy tej komercyjnej realizacji zadania gminy, często te schroniska znajdują się nawet w sąsiedniej gminie lub dużo dalej. Trudno oczekiwać, że to zadanie kontrolne będzie efektywnie realizowane.” W dodatku poseł Litewka dodał: „- Jesteśmy tutaj z jednego prostego powodu. Ponieważ etyka spotyka się z ekonomią. Dla jednych zwierzę to istota żyjąca, która odczuwa cierpienie. Dla innych to tak zwane zadanie gminy. I wszyscy mamy tutaj świadomość tego, że system nie działa”. Dodam, że od 2024 w sejmie „wiszą” dwie ustawy nr 836 i 837, które dotyczą ochrony zwierząt, nie tylko tych w schroniskach, i co? I nic. Musiał się wydarzyć dramat i zrobić szum by wreszcie ochrona zwierząt wróciła na wokandę.