Oblodzone chodniki i intensywne opady śniegu nie przełożyły się na większy napływ pacjentów do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego lęborskiego szpitala. W drugim tygodniu stycznia pomoc medyczną otrzymało tam 98 osób z urazami, a liczba złamań pozostała na poziomie porównywalnym z okresem bez zimowej aury.
Jak informuje Samodzielny Publiczny Specjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Lęborku, w dniach od 5 do 11 stycznia 2026 roku na SOR zgłosiło się łącznie 98 pacjentów. Choć warunki pogodowe sprzyjały upadkom na śliskich nawierzchniach, szpital nie odnotował istotnego wzrostu liczby ciężkich urazów.
– Nie odnotowano wzrostu liczby złamań w porównaniu z dniami, kiedy nie było śniegu i lodu – podkreśla Marta Frankowska, naczelny lekarz lęborskiego szpitala.
Zimowe urazy mają jednak swoją specyfikę. Najczęściej dotyczą kończyn górnych i dolnych, co jest bezpośrednim efektem poślizgnięć i upadków. Pacjenci trafiają na oddział ratunkowy głównie z obrażeniami barków, ramion, nadgarstków oraz nóg, w tym także z poważniejszymi uszkodzeniami kości udowej.
Dla pacjentów istotny pozostaje czas oczekiwania na pomoc. Szpital zapewnia, że mimo zimowej aury funkcjonowanie oddziału przebiega bez zakłóceń. Od momentu rejestracji i przejścia przez procedurę TRIAGE, czyli segregacji medycznej do wypisu ze szpitala mija średnio około dwóch i pół godziny, co odpowiada standardowemu czasowi obsługi na oddziale ratunkowym.





