Pijany kierowca, który nie zatrzymał się do policyjnej kontroli, został skazany przez sąd w trybie przyspieszonym. Mężczyzna dostał rok bezwzględnego więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, 24 tys. zł grzywny. Przepadnie mu też samochód.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 20 stycznia, około godziny 17:00. Policjanci słupskiej drogówki podjęli próbę zatrzymania do kontroli kierującego Volkswagenem. Ten pomimo wydawanych sygnałów świetlnych i dźwiękowych rozpoczął ucieczkę, łamiąc przepisy ruchu drogowego. Jechał m.in. po chodnikach i przejściach dla pieszych, nie stosował się do sygnalizacji i oznakowania poziomego oraz pionowego, stwarzając zagrożenie dla innych.
– Gdy jeden z radiowozów wyjechał na przeciwko uciekającego pojazdu, aby zablokować możliwość ucieczki, mężczyzna uderzył w niego – mówi podkom. Jakub Bagiński, oficer prasowy słupskiej policji. – Po zderzeniu z radiowozem 35-latek został zatrzymany. Badanie wykazało blisko 1,5 promila alkoholu, a dodatkowo posiadał dwa sądowe zakazy kierowania pojazdami.
Dotkliwa kara
Policjanci wykonali czynności procesowe i wraz ze zgromadzonym materiałem dowodowym, w postępowaniu w trybie przyspieszonym, mężczyzna został w środę doprowadzony do sądu.
– Sąd uznał go winnym kierowania w stanie nietrzeźwości, złamania zakazu kierowania oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej – informuje podkom. Jakub Bagiński. – Usłyszał następujący wyrok: jeden rok bezwzględnego więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, obowiązek wpłaty 15000 zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej i przepadek pojazdu. Ponadto policjanci za popełnione podczas ucieczki wykroczenia ukarali go mandatami ma łączną kwotę 9100 zł. Nie ma tolerancji dla przestępców drogowych.
Źródło: KMP w Słupsku








