Przy ul. Głowackiego i Sieroszewskiego w Lęborku wyznaczono duże składowiska śniegu. Na obu tych ulicach wprowadzono też nową organizację ruchu. Tymczasem okoliczni mieszkańcy obawiają się, że po roztopach znajdująca się w śniegu sól drogowa wsiąknie wraz z wodą w glebę i zaszkodzi roślinom na ich posesjach.
Nową organizację ruchu na ul. Głowackiego i Sieroszewskiego, wzdłuż rzeki Łeby i I Liceum Ogólnokształcącym w Lęborku, wprowadzono w poniedziałek, 12 stycznia. Ruch na ul. Głowackiego jest jednokierunkowy w kierunku osiedla, a na ul. Sieroszewskiego –jednokierunkowy w kierunku ul. Zwycięstwa. Zmiany mają związek z wyznaczeniem ich przez ratusz na miejsca składowania śniegu przywożonego z różnych części miasta. Obie ulice mają być przejezdne dla ruchu samochodowego i pieszego.
Obawy mieszkańców
Stworzenie tam składowiska białego puchu wzbudza jednak duże obawy okolicznych mieszkańców, którzy martwią się, że zwożony tam zasolony solą drogową śnieg może negatywnie wpłynąć na teren ich posesji, w tym na glebę i rośliny. Jak jednak zapewniają urzędnicy, oba tereny zostały wytypowane, bo znajduje się tam dobrze funkcjonująca kanalizacja.
– Chcemy, żeby śnieg z solą był składowany na terenie, gdzie jest kanalizacja deszczowa z systemem oczyszczającym, gdzie są separatory w kanalizacji, które nawet ropopochodne ciecze zbierają – informuje Janusz Pomorski, kierownik Referatu Promocji i Kultury Urzędu Miejskiego w Lęborku. – Z tego powodu właśnie w tych miejscach składujemy śnieg.
Śnieg w pryzmach
Jak informuje lęborski ratusz, oprócz dwóch nowych składowisk przy ul. Głowackiego i Sieroszewskiego, śnieg jest też składowany punktowo w pryzmach w każdym dostępnym miejscu na terenie miasta, w tym na trawnikach w centrum, czy osiedlach.
– W różnych częściach miasta śnieg jest przesuwany na wolny teren w jedno wyznaczone miejsce – oznajmia Janusz Pomorski. – Składowisko na ul. Sieroszewskiego już się chyba nawet zapełniło. Śniegu jest cała masa, to są dziesiątki metrów sześciennych. Śnieg jest wywożony tam głównie z wąskich ulic, przy których nie ma możliwości składowania. Chciałbym również podkreślić, że nie można takiego zasolonego śniegu wrzucać bezpośrednio do rzeki, wiec na pewno tego nie zrobimy.













Gdzie na Sieroszewskiego ludzie mają swoje rośliny?Jest to kit wciskamy tym co nie znają Lęborka.
Ci mają problem…jprdl roślinkom zaszkodzi.