Anna Słoniewska, nowa dyrektor szpitala w Lęborku, wydała oświadczenie w sprawie ładowania samochodu elektrycznego ze szpitalnego prądu. Zapewniła w nim, że koszty zużycia energii elektrycznej są przez nią od początku na bieżąco rozliczane i opłacanie z prywatnych pieniędzy w kasie szpitala. Dodała też, że zamierza z własnych funduszy sfinansować instalację dodatkowego licznika prądu, z którego będzie korzystać w przyszłości.
Do zdarzenia doszło przed świętami Bożego Narodzenia. Według relacji pacjentów, elektryczny samochód marki Mini Cooper był podłączany kablem do instalacji elektrycznej lęborskiego szpitala. Problem w tym, że aktualnie na terenie parkingu, udostępnionego m.in. osobom korzystającym ze świadczeń opieki zdrowotnej i ich rodzinom, nie ma stanowisk wyposażonych w stację ładowania samochodów elektrycznych. Według dyrekcji szpitala można natomiast ładować sprzęt znajdujący się w karetkach. Więcej o tej sytuacji informowaliśmy 30 grudnia:
Natomiast w oświadczeniu opublikowanym 31 grudnia 2025 r. na facebookowym profilu SPS ZOZ Lębork, Anna Słoniewska przyznała, że jest użytkownikiem tego samochodu, który służy jej do codziennych dojazdów spoza Lęborka do pracy. Zaznaczyła, że regularnie uiszcza opłaty z tytułu zużycia energii elektrycznej, a placówka przy ul. Węgrzynowicza nie ponosi kosztów ładowania pojazdu. Zapowiedziała również montaż dodatkowego licznika energii elektrycznej, z którego będzie korzystać w przyszłości.
„Chciałabym osobiście wyjaśnić tę sytuację i rozwiać wszelkie pojawiające się wątpliwości (…). Chcę z całą stanowczością zapewnić, że szpital nie został narażony na żadne koszty z tego tytułu. Wszystkie wydatki związane z ładowaniem pojazdu są od początku rozliczane i opłacam je z prywatnych pieniędzy na bieżąco w kasie szpitala. Podstawą do tego jest system monitorowania zużycia energii wbudowany w mój samochód. Aby zapewnić stuprocentową przejrzystość, podjęłam już konkretne kroki, by z własnych środków zainstalować dodatkowy licznik energii elektrycznej, z którego będę korzystać w przyszłości” – napisała w oświadczeniu Anna Słoniewska.
Nowa dyrektor szpitala zaznaczyła też, że ładowanie przez nią pojazdu nie zakłóciło funkcjonowania placówki.
„Podłączenie mojego auta w żaden sposób nie utrudniało pracy służb medycznych, nie blokowało obsługi karetek ani nie stwarzało niedogodności dla personelu. Moje działanie wynikało po prostu z ogromnej liczby obowiązków, jakie przejęłam obejmując stanowisko dyrektora – zależało mi na czasie i na tym, by móc jak najszybciej i najsprawniej przystąpić do realizacji zadań w szpitalu” – tłumaczy Anna Słoniewska.
Podkreśliła również, że obecnie najważniejsza jest dla niej przyszłość lęborskiego szpitala i zapewnienie pacjentom najlepszej opieki medycznej.
„Dla mnie, jako dyrektora, absolutnie nadrzędnym celem jest teraz sprawne funkcjonowanie naszej placówki oraz dbanie o to, by pacjenci z Lęborka i okolic otrzymywali pomoc na najwyższym poziomie. Mam nadzieję, że powyższe wyjaśnienia okażą się wystarczające i pozwolą nam wspólnie skupić się na tym, co najważniejsze, czyli na zdrowiu i bezpieczeństwie mieszkańców” – zakończyła swoje oświadczenie Anna Słoniewska.











Co za wizje o szpitalu? a rzeczywistosc coraz gorsza,dam tylko 2 przykl. poradnia ortopedyczna balagan ,pacjenci stloczeni wszyscy praktvcznie na jedna godzine po 50 osobb to samo na konsultacje lek. niby ze jest godz, wyznaczona ,ale liczy sie kto pierwszy ten lepszy. Ten sam svstem dziala w przych. chirurgicznej. Ale jest jeszcze kilka gabinetow ktore przyjm, w tym czasie . wiec na korytarzu jest tlok jaki trudno wyobrazic . wiec w tych warunkach sanit ,w razie infekcji grypy albo innych, chorych przybedzie.Nie wiem czy pani Dyr. raz popatrzyla jak to siie odbywa A wiecej moze napisza inni pacjenci
czyli co poprzedni dyrektor nic nie robił że wszystko w szpitalu w ruinie czemu nikt nie rozlicza takich ludzi którzy inkasują ogromne pieniążki za tzw.MINUTE swojej rzekomo pracy chyba że ktoś kto tych ludzi zatrudnia stawia im taki cel ile przytulisz to twoje,poprostu komuna tak zapiepszają że nie mają czasu załadować taczki PANI Z TAKIMI ZAROBKAMI W PROMOCJI ZAKUPIŁABY ŁADOWARKE I PODAROWAŁA SZPITALOWI TO COŚ BY WNIOSŁA W MODERNIZACJE…A TAK 2–3 LATKA I ZNIKNIE I ZAŚ KILKA BANIEK DŁUGU I PO PANI DYREKTOR ŚLAD ZAGINIE….
W Pucku z przyłączy karetek też jakiś prywatny pojazd się ładuje. Może ktoś zrobi fotki i wrzuci. Koniec prywaty o rozpasania lekarzy.
Proponuje wstać wcześniej i ładować autko w domu. Ewentualnie podłączyć wieczorem po pracy. Co za bzdury z systemem monitorowania pobranej energii z gniazdka do ładowania? Kto Pani to podpowiedział? I co ma nawał obowiązków, do pobierania prądu ze szpitalnego gniazdka który płaci Pani pensje? Proponuję odstawić obecnie brane tabletki.
Szpital nie jest do ładowania prywatnych aut. Może niech wszyscy posiadacze elektryków tam pojadą się ładować. Wielka pani się znalazła. Jakoś nie wierzę tej damie.Za takie lody bym na pysk wywalił i kropka.
Kto kontroluje ile tego prądu zostało pobrane? Sama Pani dyrektor? No i jakie sa stawki? I wreszcie dlaczego?Tak dla jasności, dyrektor nie powinien korzystać ze szpitalnego sprzętu, które ufundowały przecież nasze podatki. To ma służyć i byc przeznaczone do ratowania życia mieszkańców powiatu lęborskiego. I skoro dyrektor może, to inni pracownicy też powinni z takiej „możliwości” korzystać. Jeżeli inni pracownicy nie mogą, to w takim razie ja to uznaję jako nadużycie swojego stanowiska. Tak czy siak, wstyd i żenada, w mojej opinii Pani dyrektor powinna ładowac swoja brykę poza terenen szpitala. A jakby miala auto spalinowe? To co? Spuszczałaby paliwo z karetek? Czy z agregatów? 🤣
Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie ! ! Co wolno pani dyrektor to nie tobie sanitariuszu . Nie ma od dzielnego licznika żeby obliczyć koszt ładowani auta pani dyrektor jeździ za frii a z kasy podatników Lęborka 4 miliony z budżetu pożyczone dla szpitala który i tak zbankrutuje .Nikt z włodarzy nie pytał nikogo z podatników Lęborka czy mogą pożyć 4 miljony .Skandal każdy mieszkaniec Lęborka musi płacić za parking szpitalny a z jego podatów ten cały cyrk na utrzymaniu ! ! !
Ładowanie prywatnego samochodu z szpitalnego prądu to nazywa się kradzież jeśli koszt powyżej 800 zł jest już przestępstwem (art. 278 § 1 Kodeksu karnego). Gdzie są organy ścigania w Lęborku ?? Lęborska Policja nic z tym nie zamierza zrobić gdzie są organy ścigania Czy w Lęborku nie ma żadnego uczciwego Policjanta żeby ta panią aresztować czy oni może już tez są opłacani przez ta panią ze nic z tym nie robią ??