Mieszkańcy Osiedla Roszarniczego w Lęborku nie kryją obaw. Dyskusja dotycząca interpretacji zapisów planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru w rejonie ulic Lubelskiej i Pomorskiej nadal budzi duże zainteresowanie oraz emocje.
Mieszkańcy obawiają się, że nowe zapisy planu dopuszczają budowę trzykondygnacyjnych budynków wielorodzinnych, co – ich zdaniem – mogłoby diametralnie zmienić charakter okolicy. Pisaliśmy o tym tutaj: https://www.lebork24.info/2025/09/09/leborczanie-boja-sie-blokow-pod-oknami/
Dla mieszkańców odbyło się w tej sprawie spotkanie konsultacyjne, które miało wyjaśnić szczegóły planowanych zmian i wysłuchać ich głosów. Po zakończeniu spotkania emocje jednak nie opadły. Koalicja Obywatelska Lębork opublikowała wpis w swoich mediach społecznościowych, w którym poddaje w wątpliwość prawdziwość informacji przekazywanych mieszkańcom przez burmistrza podczas konsultacji społecznych. Pisaliśmy o tym tutaj: https://www.lebork24.info/2025/11/14/burza-wokol-zmiany-planu-zagospodarowania-przestrzennego-na-osiedlu-roszarniczym-nie-gasnie/
Jak informuje Naczelnik Wydziału Architektury, obowiązujący plan miejscowy nie ogranicza funkcji zabudowy wyłącznie do domów jednorodzinnych.
– Żaden zapis nie ogranicza tej zabudowy do zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej – mówi mgr arch. Wojciech Jurak, Naczelnik Wydziału Architektury Urzędu Miejskiego w Lęborku. – Natomiast zapisy szczegółowe dla terenu 01.31.MN wręcz wskazują na możliwość realizacji tam nawet określonych obiektów tzw. zamieszkania zbiorowego. Zapisy planu odnoszące się do tzw. typu zabudowy nic tu nie wnoszą i nawet pomijając, iż dotyczą tylko bezpośredniego sąsiedztwa (a więc działki o wspólnej granicy), to w przypadku terenu 01.31.MN mamy do czynienia z odrębnym kwartałem zabudowy, dla którego ustalenie typu zabudowy zgodnie z planem nie obowiązuje, a kwartał ten posiada odrębne ustalenia w zakresie parametrów potencjalnej zabudowy.
Magistrat wskazuje również, że przy podobnych zapisach planistycznych, wybudowano zespół pięciu budynków mieszkalnych wielorodzinnych (teren tzw. dawnej kaflarni przy ul. Pułaskiego), czy dwa budynki mieszkalne wielorodzinne przy ul. Tatrzańskiej.






Te ulice to nie osiedle roszarnicze
Jesteśmy za zmianą mpzt w celu wyeliminowania zabudowy wielorodzinnej i zaostrzenia przepisów do budowy wyłącznie budynków jednorodzinnych wolnostojących po jednym na działce z wykluczeniem zabudowy szeregowej i bliźniaczej. Wysokość budynków max. do 7-8m.
MPZP na osiedlach domów rodzinnych jest kiepskim pomysłem! Czy ktoś pomyślał o tym że ludzie uciekli na obrzeża miasta po to aby mieszkać w spokojnej okolicy?! Żeby cieszyć się sąsiedztwem, widokami?? Panie wielki architekcie kończ swą wątpliwą opowieść o tych swoich wskazaniach i może najwyższa pora dać szansę komuś kreatywnemu i inteligentnemu?! Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść! Mówimy panu że już pora nadeszła! Pan Burmistrz jednej kadencji chyba też zdaje sobie z tego sprawę!
Dokładnie o to nam chodzi.Pan Chomiczwski jasnono określil o co idzie mieszkańcom.Magistrat swoje i idzie na zwarcie z mieszkańcami (podatnikami i wyborcami).Juz okoliczni deweloperzy czekają na zmianę planu by móc stawiać blokowiska w tamtym rejonie.Kto nam wypłaci odszkodowania za obudowanie blokami.? Jest nas wielu i moze czas na.zrzute i wynajęcie znanej kancelarii prawniczej? Jest wiele możliwości walki o swoje.
Dokładnie o to nam chodzi.Pan Chomiczwski jasnono określil o co idzie mieszkańcom.Magistrat swoje i idzie na zwarcie z mieszkańcami (podatnikami i wyborcami).Juz okoliczni deweloperzy czekają na zmianę planu by móc stawiać blokowiska w tamtym rejonie.Kto nam wypłaci odszkodowania za obudowanie blokami.? Jest nas wielu i moze czas na.zrzute i wynajęcie znanej kancelarii prawniczej? Jest wiele możliwości walki o swoje.
Przestańcie się mazać…. inni też chcą mieszkać na obrzeżach.
Również zgadzaan się ztym co napisał pan Chomiczewski. Też mieszkam na osiedlu miedzy ulicami Topolowa – Spółdzielcza.
Najwyższy czas aby Burmistrz rozwiązaał problem komunikacujny na osiedlu „za torami”.
Mieszka tam już około 6 tysięcy ludzi, a może i więcej. Do miasta, zdecydowana większość jeździ kilka razy dziennie.
Większość ulic ( wtym tych nowych) są tak wąskie, że autobus ze śmieciarką nie może się minąć. Jedn z pojazdó musi wjechać na chodnik lub pobocze. Dojazd do centrum – na około, bo trzeba objechać ogrody działkowiczów. Dojechać do „6” koniecznie przez okolice centrum miasta.
Więcej nowych domów, a tym samym mieszkańców, ten problem tylko pogłębi.
Najwyższy czas aby tym się władze miasta zajęły.
A niby dlaczego miałyby tam nie powstać budynki i to tylko trzykondygnacyjne Lębork jako miasto ma bardzo mało terenu jeśli chodzi o zabudowę miejską dlatego tego typu plac na lubelskiej który jest odrębną częścią spokojnie może takie osiedle powstać szczególnie że potrzeby mieszkaniowe są ogromne
Panie Michale bylo odpowiedzialnie glosowac. Jak Kali kraść to wszyscy bili brawo jak okradli Kalego to już źle … ja tak tylko w kontekście Gminy NWL i okradania z ziemi na rzecz Lęborka. Mieszkańcy nie przenosili sie dla ciszy i spokoju a raczej dla cenny działki.
Pan Kazimierz ma sporo racji. Ulica Topolowa jest starą ulicą i nie można jej poszerzyć by zwiększyć przepustowość. A nowe osiedle czy osiedla mające setki lokatorów spowodują wyjazd tysięcy samochodow.PARALIŻ KOMUNIKACYJNY PEWNY.Nikt do miasta nie będzie jeżdzil przez Nową Wieś czy okolice Betlejem (restauracja). No ale miasto powie- my nie możemy nic zrobić.