Do Rady Miejskiej w Lęborku wpłynęła propozycje nazwania ulicy przy Sanktuarium św. Jakuba imieniem o. Lucjusza Chodukiewicza oraz nazwaniu nowo powstającego ronda na ul. Krzywoustego rondem Danuty Siedzikówny „Inki”. Obie propozycje zostały już pozytywnie rozpatrzone przez komisje Rady Miejskiej, ale ostatecznie decyzję podejmą wszyscy radni miejscy prawdopodobnie na sesji Rady Miejskiej.
Ulica franciszkanina o. Lucjusza Chodukiewicza przebiega od pomnika Chrystusa wzdłuż płotu Sanktuarium św. Jakuba do ulicy Basztowej. Inicjatorem takiego nazwania tej ulicy jest o. Roman Zioła, proboszcz parafii.
O. Lucjusz Chodukiewicz był pierwszym polskim duchownym, który przyjechał do Lęborka (na ziemie odzyskane) po zakończeniu II wojny światowej. Obecna w mieście ludność polska oraz władze usilnie zabiegały o jego pozostanie. Przyjazd kolejnych franciszkanów pozwala na powstanie wspólnoty klasztornej.
Pomysłodawcami nazwania nowego ronda na ul. Krzywoustego są osoby skupione przy Klubie Gazety Polskiej, oddział w Lęborku. Danuta Siedzikówna „Inka” była sanitariuszką 4. szwadronu odtworzonej na Białostocczyźnie 5 Wileńskiej Brygady AK. Została skazana za działalność wywrotową przez komunistyczny sąd na śmierć 3 sierpnia 1946 r. Nie miała wówczas nawet 18 lat.
W Lęborku na nadanie nazw czeka jeszcze kilka rond. Nie brakuje ich na przykład na osiedlu Sportowa. Jakieś propozycje?
Adam Reszka






