Koniec lata i wakacji wszystkim kojarzy się z odlotem bocianów białych do ciepłych krajów. Migracje już się rozpoczęły, a w podróż do Afryki wyruszył już m.in. słynny bocian biały z Mazur – Krutek.
Tradycyjnie jak co roku w drugiej połowie sierpnia bociany białe zbierają się do odlotu. Część z nich opuściła nasz kraj już wcześniej – na przełomie lipca i sierpnia. Bociany, które jeszcze pozostały, żerują na łąkach i polach przygotowując się do podróży. Przyleciały wcześniej i zdążyły już odchować młode, które szybciej są gotowe do drogi. To oznacza, że gniazda wkrótce opustoszeją, a ich sierpniowe odloty to najbardziej charakterystyczne znaki nadchodzącej jesieni.
Ornitolodzy podkreślają, że w ciągu ostatnich lat zmieniły się terminy odlotów tych ptaków. Teraz odlatują wcześniej. Kiedyś był to przełom sierpnia i września.
Obecnie pierwsze sejmiki bocianie – naturalne zgromadzenia bocianów białych, które przed odlotem do Afryki spotykają się na łąkach i polach – zbierają się już od końca lipca. Podczas nich ptaki tworzą stada liczące od kilkunastu do kilkuset osobników, wspólnie żerują, odpoczywają i przygotowują do liczącej około 6-10 tysięcy kilometrów wędrówki. Podróż odbywa się przez Słowację albo Węgry, a następnie Bałkany, Turcję, Bliski Wschód, Egipt do Afryki Wschodniej i Środkowej. Niektóre bociany zimują w Sudanie, Etiopii, Kenii czy Tanzanii.
Według szacunków w okresie wiosenno-letnim w Polsce może przebywać nawet 40-50 tys. par bocianów białych. To około 20-25 proc. światowej populacji. Bociany wybierają Polskę ze względu na sprzyjające im tereny rolnicze, łąki, doliny rzeczne i mokradła, na których mogą wyszukać dla siebie pożywienie.
Gniazda zakładają m.in. na licznych słupach energetycznych.
Bocian-celebryta Krutek jest już w podróży
W niedzielę, 16 sierpnia, w podróż na południe wybrał się już słynny, mazurski bocian Krutek. Jako pisklę wypadł z gniazda, ale został uratowany przez mieszkańców i pracowników Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Następnie Krutek stał się symbolem Krutyni na Mazurach i całego regionu. Trasa jego lotu i miejsca postoju są możliwe do śledzenia na bieżąco przez internautów i naukowców dzięki nadajnikowi GPS. Stał się na tyle sławny, że zainteresowani jego losami internauci śledzą jego coroczne odloty i punktualne powroty z Afryki.
– „Dziś, 16 sierpnia, bocian Krutek rozpoczął swoją kolejną jesienną wędrówkę. Przed nim długa droga na południe. Będziemy oczywiście śledzić jego kolejne etapy i sprawdzać, czy tym razem wybierze podobną trasę i miejsca postoju jak podczas poprzedniej migracji. Trzymamy kciuki za dobry wiatr, sprzyjającą termikę i bezpieczną podróż! Szerokiej drogi, Krutek! Do zobaczenia wiosną!” – napisali przedstawiciele Mazurskiego Parku Krajobrazowego na swoim facebookowym profilu.
Słynny ptak przyleciał na Mazury pod koniec lutego. Wyczerpanego bociana odnaleźli mieszkańcy. Trafił do Krutyni, do Ośrodka Okresowej Rehabilitacji Bocianów, gdzie mógł nabrać sił. Następnie rozpoczął porządkowaniu swojego gniazda.
Dodajmy, że w tym roku Krutek znalazł partnerkę i został ojcem. W zajmowanym przez parę gnieździe pojawiły się jaja, z których wykluło się pięcioro piskląt. Jedno niestety nie przeżyło.
Nie wszystkie bociany odlecą
Jak jednak informuje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, nie wszystkie bociany białe opuszczą nasz krajobraz. Te słabsze, czy zbyt młode z późnych lęgów, które nie zdążyły z nauką latania, pozostaną na miejscu. Przypadki bocianów, które z różnych przyczyn zimę spędzą w naszym kraju, odnotowywane są w każdym roku. Czy więc każdy bocian potrzebuje naszej pomocy zimą?
Jak pomagać bocianom zimą?
Zanim zdecydujesz się na pomoc, pamiętaj: bocian biały to zwierzę dziko żyjące, zatem zawsze zachowaj spokój i dystans.
Z „Poradnika ochrony bociana białego”, przygotowanego przez Towarzystwo Przyrodnicze „Bocian”, dowiadujemy się, jak postępować z bocianem białym, który zimę spędza w naszym kraju:
„Jeśli zaobserwujemy zimującego bociana najważniejszą rzeczą jest ustalenie, czy ptak jest zdrowy czy ranny. Czasem może to przysparzać trudności, ale na ogół pobliscy mieszkańcy są w stanie powiedzieć czy ptak: – ma widoczne oznaki urazu np. krew? – kuleje, trzyma asymetrycznie lub wręcz powłóczy jednym ze skrzydeł? – w razie zaniepokojenia jest w stanie odlecieć, czy jedynie odbiega? – nocuje na wysokich obiektach, zapewniających mu bezpieczeństwo, czy nie jest w stanie sprawnie latać i nocuje na ziemi?
Zwykle zimujące bociany żerują na pobliskich polach i jeśli to nie jest konieczne, nie należy podejmować prób ich chwytania aż do nastania pierwszych mrozów. Do tego czasu na polach jest wystarczająco dużo pokarmu, zaś dostępne metody chwytania bocianów stwarzają ryzyko dla ptaków i stosuje się je jedynie w przypadku wyraźnej konieczności – informuje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
Co więcej, na podejmowanie prób schwytania zdrowego ptaka nie pozwala prawo, w świetle którego, na odłów i transport zwierzęcia chronionego, które nie jest ranne potrzebna jest zgoda.
Bociana zdrowego można na pewno dokarmiać, co pozwala także na obserwację jego stanu zdrowia. Jeśli ptak jest wyraźnie słaby i/lub chory, należy niezwłocznie podjąć próbę schwytania go i dostarczenia do najbliższego ośrodka rehabilitacji.
Trzeba pamiętać o tym, że nawet ranny ptak, jeśli tylko jest w wystarczająco dobrej kondycji, żeby uciekać, nie pozwoli zbliżyć się człowiekowi”.
– Pamiętaj, aby pomagać nie szkodząc! – podsumowuje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
Więcej informacji w „Poradniku ochrony bociana białego”
Wykaz ośrodków rehabilitacji zwierząt jest dostępny na stronie GDOŚ


Graf. Lasy Państwowe
Źródło: gov.pl/Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska







