Kto jeszcze pamięta stary przejazd kolejowy na styku ulic Zwycięstwa i Krzywoustego w Lęborku? Jeszcze 25 lat temu było to jedno z najbardziej problematycznych miejsc na komunikacyjnej mapie miasta.
Zamknięte szlabany – czasem nawet na kilkanaście minut – potrafiły całkowicie sparaliżować ruch. Po obu stronach torów ustawiały się długie kolejki samochodów: od osobówek po ciężarówki i autobusy. Kierowcy czekali cierpliwie, a wraz z nimi piesi, którzy również musieli uzbroić się w cierpliwość.
Teoretycznie rozwiązaniem dla pieszych miała być kładka prowadząca nad torami. W praktyce jednak nie cieszyła się dużą popularnością. Powód był prosty – wysokie, strome schody skutecznie zniechęcały wielu mieszkańców, szczególnie osoby starsze czy rodziców z dziećmi. W efekcie większość i tak wybierała oczekiwanie przy zamkniętych szlabanach.
Pomysł na rozwiązanie problemu
Już pod koniec lat 90. było jasne, że sytuacja wymaga konkretnych działań. Jak informował w 1999 roku „Głos Słupski”, miasto przeznaczyło 300 tysięcy złotych na przygotowanie dokumentacji pod budowę tunelu pod torami. Był to pierwszy krok do inwestycji, która miała raz na zawsze rozwiązać problem korków i poprawić bezpieczeństwo w tej części miasta.
Dziś trudno sobie wyobrazić, jak bardzo uciążliwe było to miejsce dla mieszkańców. Z perspektywy czasu widać jednak wyraźnie, jak ogromną zmianę przeszła infrastruktura miasta i jak ważne były decyzje podejmowane już ponad dwie dekady temu.














I co z tego jak Lębork dalej jest zakorkowany!Chociaż by wczoraj po godz 11 okolice ulicy Zwycięstwa zakorkowane!Nic dziwnego że autobusy MZK prawie zawsze opóźnione bo muszą stać w korku.