Wyrazy uznania i szacunku należą się kierowcy Skody i lekarce weterynarii, którzy nie pozostali obojętni wobec potrąconego przez auto rannego i powoli już zamarzającego psa. Wymagające natychmiastowej pomocy zwierzę znalazły lęborskie policjantki ruchu drogowego dzięki wskazówkom uzyskanym od kierowcy.
Zaczęło się od kolizji. W czwartek, 12 lutego, po godzinie 15:00 w Siemirowicach w gminie Cewice w czasie intensywnych opadów śniegu, kierujący Skodą mieszkaniec powiatu kartuskiego potrącił psa, który wbiegł prosto pod jego auto. Ranne zwierzę uciekło w kierunku najbliższej posesji. Mężczyzna nie odjechał. W trosce o dobro psa zaczął go szukać. Rozpytywał mieszkańców domu, do kogo należy zwierzę, ale nic nie ustalił. Psa też tam już nie było. Powiadomił więc lęborskich policjantów.
– Na miejsce zostały skierowane policjantki ruchu drogowego, którym pokazał zdjęcie zwierzęcia, jakie zdążył zrobić, zanim uciekło – informuje asp. sztab. Marta Szałkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lęborku. – Funkcjonariuszki znalazły rannego, przykrytego śniegiem psa za płotem sąsiedniej posesji. Był skrajnie wyziębiony, miał drgawki i bezwładne tylne łapy. Policjantki okryły go kocem, zaniosły do radiowozu i od razu skontaktowały się z lekarką weterynarii. Pani doktor poleciła niezwłocznie przywieźć psa do jej lecznicy. Tam udzieliła mu niezbędnej pomocy, opatrując go i podając mu antybiotyki oraz środki przeciwbólowe. Następnie, gdy to już było możliwe, policjantki zawiozły psa do schroniska. Teraz mundurowi szukają właściciela psa.
Kierowca Skody postąpił właściwie
Mundurowi przypominają, że zgodnie z obowiązującymi przepisami (art. 25 ustawy o ochronie zwierząt) w przypadku potrącenia, kierowca ma obowiązek, w miarę możliwości, do zapewnienia stosownej pomocy zwierzęciu lub zawiadomieniu odpowiednich służb.
– Pamiętajmy też o niskich temperaturach. Na wychłodzenie organizmu narażone są nie tylko osoby w kryzysie bezdomności lub inne przez dłuższy czas przebywające na mrozie, ale również zwierzęta. Gdy widzimy błąkające się po dworze zwierzę, które cierpi z powodu mrozu, niezwłocznie dzwońmy pod numer alarmowy 112 – apeluje asp. sztab. Marta Szałkowska.
Źródło: KPP w Lęborku










Brawa za empatię kierowcy i wsparcie policjantów. Zapewne pojawią się głosy, że to „marnowanie czasu i pieniędzy podatników”. Dla mnie jednak liczy się życie i wsparcie dla każdej żywej istoty – czy to starszej, niedołężnej, czy czworonożnej. A ci, którzy wszystko przeliczają na roboczogodziny i spalane paliwo, niech spróbują odpowiedzieć sobie na pytanie: na ile da sie wycenić życie?
Pomogli, spoko. Taką mają robotę. Oto jak wycenia się życie człowieka w Polsce i na świecie:
1. Wycena statystyczna (Value of Statistical Life – VSL)
Ekonomiści używają wskaźnika VSL, który określa, ile społeczeństwo jest gotowe zapłacić, aby statystycznie uniknąć jednego zgonu (np. poprzez poprawę bezpieczeństwa dróg).
W Polsce: Według metodologii stosowanej przez Ministerstwo Infrastruktury (do celów analizy kosztów wypadków drogowych), wartość życia jednego człowieka szacuje się na ok. 2,5 – 3 mln złotych.
W USA: Agencje rządowe (jak EPA) wyceniają życie znacznie wyżej, na poziomie ok. 10 mln dolarów (ok. 40 mln zł).
2. Standard medyczny (QALY)
W systemie ochrony zdrowia stosuje się wskaźnik QALY (Quality-Adjusted Life Year), czyli rok życia skorygowany o jego jakość. Pozwala on ocenić, czy dany lek lub operacja są opłacalne.
W Polsce: Przyjmuje się, że koszt uzyskania jednego roku życia w pełnym zdrowiu nie powinien przekraczać trzykrotności Produktu Krajowego Brutto (PKB) na mieszkańca.
Kwota: Obecnie daje to ok. 230 000 – 250 000 złotych za jeden „uratowany” rok życia.
3. Odszkodowania i zadośćuczynienia
Sądy w Polsce przyznają kwoty rodzinom zmarłych w wyniku wypadków lub błędów medycznych. Nie ma tu „sztywnego cennika”, ale praktyka orzecznicza pokazuje pewne widełki:
Zadośćuczynienie dla najbliższych: Zazwyczaj oscyluje w granicach od 50 000 zł do 250 000 zł dla jednej osoby (np. dziecka po stracie rodzica).
Odszkodowanie: Może być znacznie wyższe, jeśli zmarły był jedynym żywicielem rodziny i oblicza się utracone przez lata dochody.
Podsumowanie wartości
Kontekst wyceny Przybliżona kwota w PLN
Statystyczne życie (bezpieczeństwo dróg) ok. 2 800 000 zł
Jeden rok życia w zdrowiu (NFZ/AOTMiT) ok. 240 000 zł
Zadośćuczynienie sądowe (średnie) 100 000 – 200 000 zł
Zwierzęta są wyceniane o wiele niżej.
Jestem pod wrażeniem tego jakże merytorycznego artykułu, chapeau bas 🙂