Pensjonariuszka domu seniora z okolic Trójmiasta chciała zrobić synowi niespodziankę. Postanowiła odwiedzić go w Lęborku. Spakowała walizki i wezwała taksówkę, a gdy dojechała do celu, nieoczekiwanie sytuacja rozwinęła się inaczej niż zakładała. Okazało się, że syna nie ma, a ona sama nie ma gdzie się podziać. Było już późno i zimno. Z pomocą ruszyli policjanci, którzy radiowozem odwieźli ją z powrotem.
Nietypową interwencję przeprowadzili w niedzielę wieczorem, 8 lutego, lęborscy policjanci. Około godziny 19:00 skontaktował się z nimi taksówkarz, który z okolic Trójmiasta przywiózł do Lęborka 80-letnią kobietę. Odebrał ją spod domu seniora, gdzie czekała na niego z walizkami. Podała mu adres swojego syna, mieszkającego w Lęborku. Chciała złożyć mu niespodziewaną wizytę. Na miejscu jednak nikogo nie zastała, bo okazało się, że syn wyjechał z miasta.
– Seniorka nie miała kluczy do jego mieszkania, a w powiecie lęborskim nie było nikogo z jej rodziny, kto mógłby ją przygarnąć – informuje asp. sztab. Marta Szałkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lęborku. – Mundurowi, którzy przyjechali na miejsce w pierwszej kolejności skontaktowali się z mieszkającymi na terenie Trójmiasta najbliższymi 80-latki. Nikt jednak nie był w stanie przyjechać po kobietę, a ona nie miała pieniędzy na powrót taksówką ani na pobyt w hotelu.
Seniorka odwieziona radiowozem
Było już późno, a temperatura na dworze minusowa. Dlatego policjanci zaopiekowali się 80-latką.
– Upewnili się, że nie potrzebuje pomocy medycznej, a potem, po konsultacji z dyżurnym, odwieźli ją radiowozem do domu seniora.„Pomagamy i chronimy” – to motto, którym powinien kierować się każdy funkcjonariusz w swojej służbie – podkreśla asp. sztab. Marta Szałkowska.
Źródło: KPP w Lęborku





I podatnicy zapłacili za policyjną taksówkę. A ty wezwiesz policję , uznają za nieuzasadnione wezwanie to płacisz 4000 zł.
Jeśli dla Ciebie pomoc 80-letniej kobiecie na mrozie to „policyjna taksówka”, to problem nie jest w policji, tylko w twoim myśleniu. Budżet państwa nie zawali się od jednego kursu radiowozem, za to empatia u niektórych najwyraźniej dawno już legła w gruzach. I co ważne: 4000 pln mandatu nie dostaje się za empatię tylko za głupotę.
„Budżet państwa nie zawali się od jednego kursu radiowozem” to nie jest odosobniony przypadek.Takie pseudo empatyczne zachowania policji to nic innego jak próba ocieplenia wizerunku policji. Szkoda tylko że płacą za to podatnicy, jeśli funkcjonariusze chcieli by być empatyczni to proszę niech to robią za własne pieniądze , łatwo się szasta nie swoją kasą. Dlaczego policjant nie zawiózł kobiety do trójmiasta prywatnym samochodem ? W swoim prywatnym czasie ? Przecież oni kończyli pracę, i po pracy droga wolna. Człowiek dzwoni na policję bo ci auto kradną lub jakieś opryszki gwałcą kobietę to usłyszysz że ” aktualnie nie mamy wolnych radiowozów bo robią za taxi”. To całe rozdawnictwo i socjal to niektórym nieźle wyżarło umysł. Poza tym kto wypuścił seniorkę z DPS w niedziele wieczór, taksówkaż i tak wracał do trójmiasta to czemu jej nie zabrał,można ją było przenocować w Lęborskim DPS albo mopsie,policjant mógł ją przenocować u siebie w domu, no i teraz ciebie zacytuję ” za głupotę się płaci” zatem seniorka powinna zapłacić za swoją głupotę z 13 emerytury, nie podatnicy. To nie są pieniądze policji. to są nasze pieniądze, moje , twoje i innych ciężko pracujących ludzi. Też pomagam innym ludziom i nie wołam o rozgłos, lecz robię to za własne pieniądze i w moim prywatnym czasie.
A jak pytałem Lęborską policję dlaczego nie patrolują przedmieść i ciemnych zaułków to mi powiedzieli że brakuje im ludzi. No to teraz wiadomo czemu, wolą w ciepłym aucie cztery godziny jechać niż z menelami i pijakami się użerać. Ja tam nie widzę empati tylko zwykłe lenistwo pseudo stróżów prawa. Pokazali swoją empatię na strajkach i podczas pandemi.
Odpowiadając na ostatni komentarz wojtka: Cały ten wywód o „taksówce za podatki” brzmi mniej jak troska o budżet, a bardziej jak osobisty ból istnienia. 80-latce pomogło państwo, od którego wymagasz skuteczności — i nagle dramat.
A to „nie chwalę się pomaganiem”, po czym jednak muszę o tym wspomnieć… Cóż, widać jednak trochę piecze (;
Chłop wyłuszczył tobie problemy z szastaniem pieniędzmi podatników a ty doszukujesz się jakiejś prywatnej wendetty. „Państwo pomogło” czyli kto ? Czyli podatnicy. Ty jesteś nieźle oderwana od rzeczywistości i nie wiesz skąd policja bierze pieniądze. Skoro policja tak chętnie pomaga to niech się tym nie chwali, ich obowiązkiem jest pomaganie ludziom to jest ich praca. No ale tutaj to przegięli.