System kaucyjny miał ułatwić życie klientom i zwiększyć poziom recyklingu. W praktyce jednak okazuje się, że nie wszystko działa tak, jak obiecywano. Przeprowadziliśmy prosty test w Lęborku, który pokazuje, że butelkomaty w popularnych sieciach handlowych mogą przyjmować wyłącznie wybrane produkty.
Kupiliśmy nową butelkę napoju marki własnej Kaufland, objętą kaucją w wysokości 50 groszy. Następnie próbowaliśmy ją oddać w trzech różnych sklepach: ALDI, LIDL oraz Kaufland – czyli tam, gdzie działają automaty do zwrotu opakowań. Efekt? Żaden z automatów nie przyjął butelki.



Różne sklepy – ten sam problem
W ALDI i LIDL po włożeniu butelki pojawiał się komunikat: „Ta marka nie jest akceptowana przez sklep. Wyjmij pojemnik i zutylizuj go w innej lokalizacji”.
Z kolei w Kauflandzie automat wyświetlił informację: „Nie można odczytać kodu kresowego”. Co ciekawe, była to butelka nowa, świeżo kupiona w tym samym sklepie, z wyraźnie oznaczoną kaucją. Trudno więc mówić o uszkodzeniu kodu czy zabrudzeniu opakowania.



Wnioski z testu są niepokojące
Wszystko wskazuje na to, że automaty działają technicznie poprawnie – ale przyjmują jedynie wybrane produkty, często tylko z oferty danej sieci handlowej. Oznacza to, że klient nie może swobodnie oddać butelki w dowolnym sklepie, mimo że idea systemu kaucyjnego sugeruje coś zupełnie innego.
W praktyce wygląda to tak, jakby każda sieć stworzyła własny, zamknięty obieg opakowań.
System kaucyjny tylko z nazwy?
W założeniu system miał być prosty: kupujesz napój – oddajesz opakowanie – odzyskujesz kaucję. Bez znaczenia, w którym sklepie. Rzeczywistość w Lęborku pokazuje jednak coś innego. Jeśli automat nie obsługuje danej marki lub nie rozpoznaje kodu, klient zostaje z pustą butelką i bez zwrotu pieniędzy.
Jeśli automaty przyjmują tylko „własne” produkty, to odpowiedzialność za segregację zostaje przerzucona na klientów, a system zamiast ułatwiać – komplikuje codzienne zakupy.
Test butelkomatów w Lęborku pokazał jasno: mimo że butelki są objęte kaucją, nie ma gwarancji, że zostaną przyjęte w innych sklepach. System, który miał być uniwersalny, w praktyce działa wybiórczo. Jeśli nic się nie zmieni, wielu klientów może szybko stracić zaufanie do całej idei kaucyjnej – a to uderzy zarówno w środowisko, jak i w konsumentów.








I tak z ludzi robi sie debili ,a ludzie placa
robia z ludzi wariatow i wyciagaja pieniadze
kupilem wode w Aldi i to samo w Aldi automat odrzucil
W Kauflandzie nie przestrzegają ustawy która obowiązuje w całym kraju jednakowo dla wszystkich sieci objętych systemem kaucyjnym . Po oddaniu opakowań zwrotnych kaucyjnych i otrzymaniu paragonu zarzadałem w kasie zwrotu gotówki , otrzymałem odpowiedź że oni nie wypłacają gotówki i trzeba zrobić zakupy a wówczas odliczą ten zwrot . Kierowniczka powiedziała to samo , dziwne bo obok w Lidlu czy Aldim bez problemu otrzymałem gotowkę . Państwo w państwie – Paranoja i bezprawie .