Do niebezpiecznych zdarzeń drogowych doszło w ostatnich dniach na Pomorzu. W jednym z nich pociąg zderzył się z ciężarówką, a kierowca chwilę przed wypadkiem zdążył wyskoczyć z kabiny. W innym zdarzeniu dwie ciężarówki uderzyły w drzewo.
Pierwsze ze zdarzeń miało miejsce w poniedziałek, 26 stycznia, około godziny 10:00 na przejeździe kolejowym w Widzinie w gminie Kobylnica. Doszło tam do zderzenia pociągu i ciężarówki. Nikt nie został poszkodowany. Na miejscu pracowali policjanci, a ruch kolejowy na linii nr 405 pomiędzy Ustką i Piłą został wstrzymany.
Kierowa Scani wyskoczył z kabiny
Z ustaleń policji wynika, że do zderzenia doszło podczas przejazdu technicznego składu osobowego w stronę Słupska.
– 47-letni kierujący ciężarową Scanią podczas przejeżdżania przez przejazd kolejowy wyposażony w sygnalizację świetlną, chwilę przed uderzeniem wyskoczył z kabiny – informuje podkom. Jakub Bagiński, oficer prasowy słupskiej policji. – Ciągnik siodłowy przewrócił się na bok, a naczepa ciężarowa została przesunięta na linię peronu kolejowego. W pociągu znajdował się jedynie maszynista. W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń, obaj uczestnicy byli trzeźwi. Funkcjonariusze policji ustalają dokładne okoliczności tego wypadku.
Wypadek MAN-a
Również w poniedziałek w godzinach okołopołudniowych, ale w powiecie wejherowskim, na ul. Wejherowskiej na trasie w kierunku Szemudu, doszło do zdarzenia, które mogło zakończyć się tragedią.
– Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia, ustalili, że kierowca ciężarówki MAN, jadąc w stronę Szemudu, poruszał się z prędkością około 60 km/h – informuje asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowy wejherowskiej policji. – W takich warunkach, przy gołoledzi, to zdecydowanie za szybko, gdyż stracił kontrolę nad pojazdem, zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. W kabinie miał pasażera.
Wypadek DAF-a
Chwilę później inny kierowca ciężarówki DAF, który jechał za nim, około 150 metrów dalej, widząc całe zdarzenie, zaczął hamować.
– Niestety, na lodzie hamowanie było praktycznie niemożliwe – mówi asp. sztab. Anetta Potrykus. – Jego ciężarówka również wypadła z drogi i uderzyła w drzewo po lewej stronie. Droga była zablokowana przez 5 godzin.
Mandaty dla kierowców
Kierowca MAN-a został ukarany przez policjantów mandatem w wysokości 2000 zł i 10 pkt. karnymi, a kierowca DAF-a dostał mandat w wysokości 500 zł.
– Oba zdarzenia doskonale pokazują, jak zdradliwa potrafi być zimowa pogoda. To kolejne dowody na to, że gołoledź nie wybacza nawet najmniejszego błędu. Kilka kilometrów za szybko i wielotonowy pojazd staje się nie do opanowania. Dbajmy o siebie i innych. Zimą droga potrafi zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych kierowców. Nie przeceniajmy własnych umiejętności – apeluje asp. sztab. Anetta Potrykus.











