Do scen rodem z filmu sensacyjnego doszło w sobotnie popołudnie, około godziny 13:00 w Szczenurzy, w gminie Wicko. Kierowca fiata ducato na widok radiowozu nagle zawrócił i ruszył w przeciwnym kierunku.
Policjanci ruchu drogowego, którzy zabezpieczali trasę rajdu rowerowego odbywającego się na terenie gminy, zauważyli, że kierowca fiata ducato zawrócił na widok radiowozu. Mundurowi postanowili sprawdzić, co kryje się za podejrzanym zachowaniem. Po nadaniu sygnałów świetlnych i dźwiękowych do zatrzymania, kierowca nie tylko je zignorował, ale gwałtownie przyspieszył i rozpoczął ucieczkę. Pędził z dużą prędkością, wielokrotnie wjeżdżając na przeciwległy pas ruchu i stwarzając poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Kierowca uciekał w kierunku Sarbska.
– Mundurowi kontynuując pościg byli w stałym kontakcie z dyżurnym i innym funkcjonariuszem, który na wysokości skrętu do jeziora Czarne również zabezpieczał trasę rajdu -mówi st. asp. Marta Szałkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lęborku. – Ten policjant w porę powstrzymał rowerzystów i pieszych przed niebezpieczeństwem i widząc zbliżającego się z dużą prędkością fiata, nadał tarczą sygnał do zatrzymania się. Kierowca nie zareagował również na ten sygnał, więc funkcjonariusz włączył się do pościgu. W Ulinii fiat wjechał w drogę leśną, zatrzymał się, a kierowca kontynuował ucieczkę pieszo, nie reagując na wezwania do zatrzymania się. Policjanci dogonili go i obezwładnili. Okazało się, że to 52-letni mieszkaniec Lęborka, który uciekał, bo chciał uniknąć odpowiedzialności karnej za to, że jechał autem niedopuszczonym do ruchu, nieubezpieczonym i z przytwierdzonymi tablicami rejestracyjnymi przypisanymi do innego pojazdu. Badanie alkotestem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. Negatywny był również wynik przeprowadzonego badania narkotestem.
Policjanci zatrzymali 52-latka i zabezpieczyli do celów procesowych fiata, którym kierował. Mężczyzna stracił prawo jazdy i usłyszał dwa zarzuty przestępstw: niewykonania polecenia zatrzymania pojazdu do kontroli drogowej oraz używania tablic rejestracyjnych nie przypisanych do pojazdu, na którym je umieszczono. Prokurator zastosował wobec niego środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji i zakazu opuszczania kraju połączonego z zakazem wydania dokumentu uprawniającego do przekroczenia granicy.
52-latek odpowie też za szereg wykroczeń w ruchu drogowym, za które otrzymał ponad 70 punktów karnych. Grozi mu kara pięć lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka grzywna, która na drodze postępowania sądowego może wynieść nawet 30 tysięcy złotych.
Mężczyzna musi się też liczyć z inną dolegliwością finansową w postaci świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości co najmniej 5 tysięcy złotych oraz karą za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC pojazdu.






