Mieszkańcy Osiedla Lębork Zachód nie odpuszczają i po raz kolejny zabierają głos w sprawie przyszłości swojej dzielnicy. Tym razem zwracają uwagę na czwartkową sesję Rady Miejskiej w Lęborku i pytają, dlaczego w opublikowanym porządku obrad nie znalazł się punkt dotyczący ich petycji? To istotne, ponieważ tego samego dnia radni mają zajmować się planem ogólnym miasta.
W opublikowanym porządku obrad sesji zaplanowanej na 27 sierpnia 2026 roku nie przewidziano punktu dotyczącego rozpatrzenia petycji mieszkańców Lęborka Zachód. Mieszkańcy przypominają jednocześnie wcześniejszą deklarację przewodniczącej Komisji Skarg, Wniosków i Petycji.
– Dołożę wszelkich starań, aby wypracowane przez Komisję stanowisko wraz z projektem uchwały zostało przedstawione Radzie Miejskiej w terminie umożliwiającym jego rozpatrzenie na najbliższej sesji – miała zadeklarować.
Mieszkańcy podkreślają, że najbliższą sesją jest właśnie ta zaplanowana na 27 sierpnia. Nie przesądzają jednak, z jakiego powodu punkt dotyczący petycji nie znalazł się w opublikowanym porządku obrad. Nie formułują też zarzutów wobec radnych czy władz miasta. Chcą przede wszystkim uzyskać jasność w sprawie kolejności podejmowanych decyzji.
– Czy przed głosowaniem nad planem ogólnym Rada Miejska nie powinna najpierw formalnie rozpatrzyć petycji mieszkańców dotyczącej właśnie kierunków rozwoju tej części miasta? – pytają mieszkańcy Lęborka Zachód.
W ich ocenie przed głosowaniem powinno być jasno przedstawione, co stało się z poszczególnymi postulatami zawartymi w petycji. Chcą wiedzieć, które z nich zostały zrealizowane, które wykonano częściowo, a które nadal pozostają aktualne. Ważne ma być również ostateczne stanowisko Rady Miejskiej wobec petycji.
Mieszkańcy przekonują, że nie chodzi im o konflikt, ale o właściwą kolejność działań. Ich zdaniem najpierw powinna pojawić się pełna informacja i rozpatrzenie głosu mieszkańców, a dopiero później decyzja dotycząca planu ogólnego.
27 sierpnia radni mają decydować o planie ogólnym dla Lęborka. Mieszkańcy Lęborka Zachód chcą więc wiedzieć, co wcześniej stało się z ich petycją i czy zostanie ona formalnie rozpatrzona przed podjęciem decyzji dotyczących kierunków rozwoju miasta.
Do tematu będziemy wracać.