Podwyżkę opłat za ciepło dostarczane do mieszkań lęborczan wprowadził MPEC. Nowe stawki obowiązują od 1 kwietnia. Większość lęborczan jednak już ostatnio płaciła wyższe rachunki, bo w zimne miesiące zużycie ciepła wzrosło o ponad 30 proc.
Wpływ na wyższe koszty, ma nie tyle cena węgla czy biomasy, bo ceny tych surowców na rynku, podobnie jak opłat za emisję CO₂ pozostają stabilne. Poza tym lęborski MPEC w ostatnich latach odchodzi od węgla, co umożliwia utrzymanie cen na podobnym poziomie w dłuższym okresie czasu. Ostatnia zmiana cen ciepła wynika przede wszystkim z wzrostu amortyzacji spowodowanego modernizacją infrastruktury ciepłowniczej, wzrostu wydatków na remonty i usługi obce, wzrostu podatków lokalnych, wzrostu wynagrodzeń w przedsiębiorstwie. Krótko mówiąc: drożeją remonty, naprawy rur oraz koszty pracy i podatki, które musi opłacić spółka.
Z początkiem kwietnia lęborski MPEC wprowadził nową XVII taryfę dla ciepła, obowiązującą co najmniej do końca marca przyszłego roku. Sama podwyżka ceny nie powinna być mocno odczuwalna, ponieważ wzrostu symulowanej ceny GJ jednoczęściowego względem poprzedniej taryfy wynosi około 1,23 proc. – Trzeba jednak pamiętać, że sytuacja może się zmienić, jeśli na świecie gwałtownie podrożeje ropa, bo wtedy wzrosną też koszty transportu biomasy – uprzedzają przedstawiciele spółki.
Wielu lęborczan mogło być zaskoczonych wysokimi rachunkami już w ostatnich miesiącach, mimo że obowiązywała jeszcze stara cena za ciepło. Winna była pogoda – styczeń i luty 2026 roku były znacznie mroźniejsze niż rok wcześniej. Zużycie ciepła w styczniu zwiększyło się o 33 procent, a w lutym o 30 proc. – W praktyce rachunki mogły wzrosnąć średnio o 20-25 proc. dla odbiorców wielorodzinnych – tłumaczy przedstawiciel spółki. – W obu sezonach obowiązywała ta sama taryfa dla ciepła więc wzrost rachunków nie wynikał ze zmiany ceny jednostkowej, lecz z większego zużycia ciepła. Po prostu, aby w mieszkaniach było ciepło podczas mrozów, system musiał zużyć znacznie więcej paliwa.
Spółka przekonuje, że gdyby nie inwestycje w nowe źródła ciepła ceny mogłyby być wyższe. Ratunkiem ma być biomasa, którą zastępuje się drożejący węgiel. Obecnie lęborska ciepłownia spala rocznie około 33 tysięcy ton biomasy zamiast 14 tysięcy ton węgla. Dzięki temu firma płaci mniejsze kary za zanieczyszczanie środowiska. Wartość zużytej biomasy to około 11 mln zł, podczas gdy koszt węgla wraz z niezbędnymi emisjami CO₂ wyniósłby około 14 mln zł. Według zapewnień spółki, przejście na bardziej ekologiczne paliwo pozwala na – obniżenie ceny sprzedanego GJ ciepła o około 10 zł/GJ. Bez inwestycji w biomasę, mieszkańcy prawdopodobnie płaciliby za ogrzewanie jeszcze więcej.





Zdzierstwo. Muszą sobie dać podwyżki kosztem zwykłych ludzi.
Ale ty wiesz że średnia krajowa idzie do góry i pracodawca jak zatrudnia na najniższą pensję to musi ją podnieść
Uśmiechnij się i noś serduszko