W kamienicy przy ul. ul. Kossaka 16 w Lęborku doszło do nocnego pożaru. Na szczęście nikt nie został poszkodowany. Interweniowali strażacy.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 23 lutego, przed północą. W budynku mieszkała jedna rodzina: dwoje dorosłych i dwoje dzieci, a kamienica jest ich prywatną własnością. Na miejsce wysłano cztery jednostki straży pożarnej – trzy z JRG Lębork i jedna z OSP Lębork, a działania trwały około dwóch godzin.
– Dostaliśmy zgłoszenie o zadymieniu w mieszkaniu i na klatce schodowej – informuje kpt. Radosław Wroński, zastępca dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Lęborku. – Po przyjeździe na miejsce przez okno na pierwszym piętrze wydobywał się już dym. Paliło się na pierwszym piętrze, a mieszkańcy zostali zaalarmowani przez wzbudzenie czujki tlenku węgla zainstalowanej w mieszkaniu. Kobieta z dwójką dzieci opuścili szybko budynek.
Akcja gaśnicza
– Właściciel kamienicy przystąpił do gaszenia pożaru za pomocą gaśnic proszkowych, zużywając prawdopodobnie około 15 kg proszku – mówi kpt. Radosław Wroński. – Nasze działania polegały na wprowadzeniu roty do budynku, zabezpieczeniu, podaniu prądu wody, sprawdzeniu kamerą termowizyjną ścian i sufitów ze względu na konstrukcję drewnianą stropu. Temperatura w późniejszej fazie działań zaczęła spadać. Przystąpiono też do wentylacji budynku za pomocą agregatu oddymiającego. Na końcu raz jeszcze sprawdzono pomiar tlenku węgla.
Przyczyna pożaru
– Cały budynek jest w remoncie, a w piecu kaflowym w jednym z pokoi było rozpalone palenisko. Doszło najprawdopodobniej do rozszczelnienia pieca i zarzewie ognia przedostało się na zewnątrz i drewno opałowe się zapaliło – tłumaczy kpt. Radosław Wroński.














