Gęsta atmosfera na Osiedlu Wojskowym. Wszystko za sprawą protestu mieszkańców przeciwko pomysłowi namalowania na jednym z bloków (Krzywoustego 31) ogromnego muralu o tematyce wojskowej oraz postawienia obelisku ku czci 7. Łużyckiej Dywizji Desantowej. Za pomysłem lobbuje radny i były wojskowy Zbigniew Cybula. Całość ma kosztować do 90 tysięcy złotych.
Mieszkańcy osiedla zarzucają inicjatorowi pomysłu brak konsultacji z mieszkańcami i narzucanie pomysłu wbrew woli lokatorów. Obawiają się o trwałość malunku który zgodził się wykonać lokalny graficiarz Patryk Łukaszuk oraz dziwią się kosztom. Protest przeciwko budowie obelisku pod budynkiem Obrońców Wybrzeża nr 5 wystosowała także Wspólnota Mieszkaniowa. Nie chce ona pod swoim blokiem tego typu instalacji.
Na nowy element sprawy zwrócił uwagę portal „Młoda Gdynia”. Udowadnia on, że dywizja, której 60-tą rocznicę powstania chce uczcić Zbigniew Cybula pacyfikowała stoczniowców podczas Grudnia ’70 a w swojej strategii w czasie „Zimnej Wojny” miała ona zaatakować od strony morza RFN i Danię.
– „Ludowe Wojsko Polskie było od samego początku Polski Ludowej faktyczną częścią komunistycznego aparatu bezpieczeństwa (represji) i powinno zostać w ten sposób ujęte w przepisach prawnych (ustawie o IPN). Zresztą zarówno władze PRL, jak i kadra dowódcza tej armii tak to właśnie widziały. W różnych teoretycznych analizach i wytycznych postrzegali sami siebie jako strażnika komunizmu – narzędzie partii, armię nowego typu, zrywającą z tradycją burżuazyjnego polskiego oręża, wreszcie armię chłopsko-robotniczą – który ma prawo także interweniować wewnętrznie dla obrony ustroju.” – mówił o tego typu jednostkach wojskowych w rozmowie z portalem polska-zbrojna.pl znany historyk z Pomorza prof. Sławomir Cenckiewicz.
O kontrowersyjnej przeszłości morskich „desantników” napomknął zresztą podczas niedawnej sesji Rady Miejskiej sam inicjator muralu i obelisku mówiąc, że pierwotna treść muralu miała przedstawiać desant na wybrzeże. Po wybuchu wojny na Ukrainie postanowiono jednak zmienić treść na mniej ofensywną i umieścić na malowidle żołnierza 1. lęborskiego batalionu zmechanizowanego im. gen. Jerzego Jastrzębskiego.
Wszystkie koszty wykonania muralu i obelisku wraz z uroczystością otwarcia radny Zbigniew Cybula określił na 80-90 tysięcy złotych. Część kosztów miałby spaść na samorządy. Według pism jaki grupa inicjatywna wysłała do urzędów miasto Lębork i Starostwo mieliby przekazać po 20 tysięcy złotych a gminy Wicko, Cewice, Nowa Wieś Lęborka i Łeba po 2,5 tysiąca zł. Pozostałe koszty pokryliby sponsorzy oraz środowisko wojskowe w tym byli żołnierze „Niebieskich Beretów”.
Pomysł wykonania muralu i obelisku jest aktualnie na etapie uzyskiwania zgód i pozyskiwania środków finansowych na ten cel.

dlaczego tylko 1 budynek wszystkie pomalujcie ludziom czynsze w góre bo inflacja recesja no i za rogiem wojna a ostatecznie pandemia może też wróci .czemu radny nie za sponsoruje swojego pomysłu
Proszę się przejść po mieście i zobaczyć jaka jest trwałość takich murali.
Szanowni Państwo, czyli jest impas. Moim zdaniem to dobrze. Jest czas na przemyślenie takiego pomysłu. Sięgnijcie do kronik wykroczeń i kar udzielonych dawnym żołnierzom Lęborskiej Jednostki, którzy zasłużyli się – nawiązując do wypadków grudniowych na Wybrzeżu – tym, że odmówili wykonania rozkazu mobilizacji do wyjazdu do rozbicia protestujących stoczniowców i strajkujących mieszkańców Trójmiasta.
A teraz na marginesie. Uzmysłówmy sobie, że przez wiele minionych lat zostały zaproponowane dziesiątki pomysłów/projektów, z których niektóre miały naprawdę uzasadnienie do wykonania, w chronologicznym ustawieniu. Wg chronologicznego ustawienia istotnych projektów, istotnych dla miasta, a nie dla urzeczywistnienia czyjejś fanaberii. Są to były pomysły/projekty, które miały zaświadczać o bardzo pozytywnej jednomyślności mieszkańców – gdyż chodziło o wizerunek miasta dla wszystkich, zaznaczam , że mówimy o wizerunku zewnętrznym miasta, a nie o pewnych problemach życiowych mieszkańców, których jest niemało.
Mam swoją listę, ale najpierw rozejrzyjcie się po mieście i zastanówcie w zaproponowany przeze mnie sposób, czyli chronologicznie, biorąc pod uwagę pocztówkową niejako wizję najważniejszych wyróżniających miasto obiektów.
Autorowi tego artykułu chciałbym uzmysłowić, iż w dziejach powojennej Polski nie było takiej nazwy, Jak LWP. Były Siły Zbrojne w PRL. Do wojska nie powoływała żadna partia, a przepisy zawarowane w Konstytucji o obowiązku Obronności Kraju. Idąc tokiem myślenia autora artykułu to mamy mówić, że dzisiejsze wojsko jest Pisowskie ?. Nie dzielmy wojska na te dawne, dzisiejsze i przyszłe. Przez Siły Zbrojne w PRL do transformacji przewinęło się około 15tu milionów żołnierzy, w tym przez formację Niebieskich kilkadziesiąt a może i więcej tysięcy młodych ludzi. To nie zwykli żołnierze budowali doktrynę, wojsko to nie sejmiki rozgadanych i mędrkujących ludzi. Gdańsk, Lębork i Słupsk to kolebka Niebieskich Beretów, to te miasta mają przywilej by takie symbole mogły zaistnieć. Nie dajmy się manipulować sympatiami politycznymi. Dzisiaj gdy przy granicy mamy wojnę, my prowadzimy wojenkę o mural czy też tablicę, a w myślach się zastanawiamy czy Nasze Wojsko jest w stanie Nas obronić. Dużo podróżuję po kraju, widzę masę bilbordów promujących służbę wojskową, modne stały się pikniki żołnierskie, gdyby to przełożyć na pieniążki to wychodzi fortuna. Młodzi ludzie potrafią myśleć, i widzą jak traktuje się ich ojców, dziadków za ich zawód żołnierza, czy też za bycie w wojsku. Autora odsyłam na portale Niebieskich Beretów.
No cóż pan Cybula jest znany z kontrowersyjnych tematów. Gdzie groteska i chipokryzja idą w parze 👍👏👏👏. Ale cóż, jedno co dobre to już ostatnia jego kadencja 😂😁😁😁😁👍👏…
Jestem byłym stoczniowcem Stoczni Gdańskiej oraz byłym żołnierzem niebieskich beretów i powiem że nic takiego się nie działo i nie byli zamieszani w to żołnierze tej formacji a to co opowiada wichrzyciel IPN to jest budka a ludzie którzy zamiast głów mają nie powiem co umykają to jak pelikan ryby – mniej TVP więcej sampmyslenia
Pan Cebula w ostatnim okresie czasu bardzo się stara uprzykrzyć życie mieszkańcom osiedla wojskowego. Na szczęście Ci co na niego głosowali, przejrzeli na oczy.
Mural pewnie super sprawa ale niech będzie zrobiony przez rzetelną osobę z talentem a nie przez kogoś kto robi karykatury z każdego projektu.