Biegli psychiatrzy powołani przez Prokuraturę Rejonową w Lęborku do tej pory nie przebadali 33-letniej Aleksandry B. z miejscowości Dąbrówno (gm. Potęgowo), która jest podejrzana o zabójstwo 5-letniej córki. Jest to spowodowane złym stanem zdrowia kobiety.
– Prokuratura Rejonowa w Lęborku powołała biegłych psychiatrów i psychologa celem ustalenia stanu podejrzanej w momencie dokonania czynu oraz sprawdzenia czy może uczestniczyć w czynnościach procesowych – powiedział PAP prokurator rejonowy w Lęborku Patryk Wegner.
Zaznaczył, że ze względu na stan zdrowia 33-latki, biegli do tej pory nie przystąpili do jej przebadania.
– Jeżeli dojdzie do badania ambulatoryjnego, biegli ocenią, czy ono wystarczy, czy konieczna będzie obserwacja psychiatryczna – stwierdził prok. Wagner.
Kobieta przebywa aktualnie na oddziale psychiatrycznym szczecińskiego aresztu. Trafiła tam 19 stycznia br., po decyzji Sądu Rejonowego w Lęborku, który przychylił się do wniosku prokuratury o zastosowanie wobec 33-latki trzymiesięcznego aresztu. Prokurator Wagner podkreślił, że jeżeli do zakończenia tymczasowego aresztowania podejrzana nie zostanie przebadana przez biegłych, prokurator zwróci się do sądu z wnioskiem o przedłużenie dla niej aresztu. Kobiecie przedstawiono zarzut zabójstwa swojej 5-letniej córki. W trakcie przesłuchania przez prokuratora milczała. Prokurator Wegner mówił wówczas PAP, że podejrzana „nie ustosunkowała się do zarzutu, nie składała wyjaśnień”.
Na sformułowanie zarzutu zabójstwa podejrzanej pozwoliła śledczym wstępna opinia biegłego, który przeprowadzał sekcję zwłok dziewczynki. Ze względu na dobro pokrzywdzonej, charakter sprawy, okoliczności, które „są drastyczne”, prok. Wegner nie ujawnił przyczyny śmierci dziecka. Zaznaczył jednak, że… „z tej wstępnej opinii wynika, że było to działanie człowieka, nie leków”. Dodał przy tym, że badania toksykologiczne także zostaną wykonane.
Przypomnijmy zatem… 17 stycznia br. ciało dziewczynki wraz z jej nieprzytomną matką leżącą w mieszkaniu w Dąbrównie zauważył, zaglądając przez okno, członek rodziny. Wcześniej nikt nie otwierał mu drzwi. Powiadomił służby, na miejscu pojawił się mąż kobiety i ojciec dziecka. Prokurator dyżurujący z policjantami KMP w Słupsku przeprowadził oględziny miejsca zdarzenia i ujawnionych na miejscu zwłok 5-letniej dziewczynki. Jej nieprzytomna matka, będąca pod wpływem nieustalonych substancji, trafiła do szpitala. Aleksandra B. jest matką jeszcze dwojga dzieci.
Źródło informacji: wnp.pl
