Wakacje 35-latka z Wielkiej Brytanii w Ustce skończyły się zarzutami i wysokim mandatem. Najpierw zgubił portfel z zawartością dokumentów i narkotyków, a dzień później doprowadził do dachowania pojazdem. Okazało się, że był nietrzeźwy.
Zdarzenia miały miejsce w ubiegłym tygodniu. Usteccy policjanci podczas patrolu znaleźli leżący na chodniku portfel z zawartością dowodu rejestracyjnego, prawa jazdy, kilkuset funtów oraz dwóch zawiniątek, w których znajdowały się narkotyki. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania osoby, do której należała zguba. Długo nie musieli szukać, ponieważ następnego dnia właściciel swoim wyczynem sam wpadł w ich ręce.
– Stało się to w trakcie zdarzenia drogowego, podczas którego kierowca samochodu marki Volvo dachował pojazdem i uciekł do lasu. Interweniujący na miejscu policjanci, po krótkim pościgu pieszym zatrzymali uciekiniera, którym okazał się właściciel dzień wcześniej zagubionego portfela. Mężczyznę poddano badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, które wykazało, że kierował w stanie nietrzeźwości – informuje mł. asp. Amadeusz Galus, oficer prasowy słupskiej policji.
Zarzuty i wysoki mandat
Dla 35-latka, który na co dzień mieszka w Wielkiej Brytanii i przyjechał na wakacje do Ustki, ale urlop zakończył się zarzutami za kierowanie pod wpływem alkoholu oraz posiadanie substancji zabronionych.
– Kierujący otrzymał również mandat karny w wysokości 3000 zł za spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym – mówi mł. asp. Amadeusz Galus.
Policja przypomina
Kierowanie w stanie nietrzeźwości to przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech. Natomiast za posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych również grozi kara do trzech lat więzienia.
Źródło: KMP w Słupsku




