Środa, 1 lipca, jest pierwszym dniem, w którym nie obowiązuje rządowy program „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), który miał na celu obniżenie kosztów tankowania poprzez obniżki podatków i ustalenie cen maksymalnych. Tym samym na stacje paliw powróciła 23-procentiwa stawka VAT i pełna akcyza. Ceny wzrosły około 30-50 groszy za jeden litr.
Dla przykładu jeszcze wczoraj na Oktanie w Lęborku benzynę (Pb 95 oktanów) można było zatankować za 5,99 zł, a dziś już 6,81 zł. Natomiast na tej samej stacji litr oleju napędowego do diesla kosztuje 6,98 zł,
Przypomnijmy, że w wyniku eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie wzrosły ceny ropy i paliw na światowych rynkach. Wówczas za litr najpopularniejszej benzyny 95-oktanowej trzeba było zapłacić o około 30 groszy więcej, a olej napędowy zdrożał o około 40 groszy.
Aby obniżyć ceny, pod koniec marca rząd wprowadził pakiet „Ceny Paliwa Niżej” (CPN). Dzięki temu obniżono stawki VAT i akcyzy. Wprowadzono też ceny maksymalne obowiązujące na stacjach paliw, które ogłaszał minister energii w każdy dzień roboczy. Było to jednak rozwiązanie tymczasowe. Od 1 lipca ceny wróciły do stanu sprzed obniżki.
Szacunkowy koszt rządowego pakietu „Ceny Paliw Niżej” (CPN), który chronił kierowców przed skutkami kryzysu to 4,8 mld zł.








