Czy radni powinni mieć możliwość zgłaszania uwag do ważnych miejskich inwestycji już na etapie ich projektowania? Takie pytanie pojawiło się w Lęborku po kolejnej interwencji radnego Krzysztofa Siwki. Samorządowiec zwrócił uwagę, że mimo wielokrotnych wniosków nie miał możliwości zapoznania się z koncepcją zagospodarowania terenu na Osiedlu Roszarniczym i przekazania uwag mieszkańców.
Radny Krzysztof Siwka przypomniał, że w tym roku trzykrotnie składał wnioski i interpelacje dotyczące zagospodarowania niezabudowanej przestrzeni w rejonie ulic Architektów, ks. Gracza oraz Placu im. Franciszka Szczypiora. Wnioskował między innymi o utworzenie boiska sportowego oraz możliwość spotkania z projektantem przygotowującym dokumentację dla planowanego parku kieszonkowego z terenem rekreacyjnym.
– Pierwszy wniosek dotyczący zagospodarowania tego terenu złożyłem w dniu 20 lutego 2026 r., a więc kilkanaście dni po ujęciu inwestycji w budżecie miasta oraz jeszcze przed zawarciem umowy z projektantem. Umowa z projektantem została podpisana dopiero w dniu 4 marca 2026 r. Kolejne interpelacje w tej sprawie złożyłem 27 marca oraz 9 kwietnia 2026 r. Tym bardziej niezrozumiała jest dla mnie sytuacja, w której radnym odmówiono możliwości zapoznania się z koncepcją projektu i zgłoszenia uwag na etapie jego opracowywania. W poprzednich kadencjach standardem było konsultowanie tego typu projektów z radnymi – informuje Krzysztof Siwka, radny Rady Miejskiej w Lęborku.
Zdaniem radnego brak możliwości przedstawienia opinii na etapie przygotowywania koncepcji nie jest dobrą praktyką. Jak podkreśla, radni zostali wybrani przez mieszkańców po to, aby reprezentować ich potrzeby i zgłaszać postulaty dotyczące planowanych inwestycji.
– Szkoda, że radni nie mieli możliwości odniesienia się do projektu już na etapie opracowywania koncepcji. Nie jest to dobra praktyka, ponieważ zostaliśmy wybrani przez mieszkańców właśnie po to, aby przedstawiać ich postulaty i uwagi – mówi przedstawiciel mieszkańców.
Do przedstawionych przez radnego zarzutów burmistrz Lęborka Jarosław Litwin nie odniósł się. Do czasu publikacji nie odpowiedział również na nasze pytania skierowane w tej sprawie. Oznacza to, że mieszkańcy nadal nie poznali stanowiska władz miasta wobec zarzutów dotyczących sposobu prowadzenia konsultacji przy przygotowaniu tej inwestycji.
Do tematu wrócimy po ewentualnym przedstawieniu odpowiedzi przez burmistrza.





Zdjęcie do artykułu chyba powinno przedstawiać temat samego artykułu, czyli Park im. Franciszka Szcypiora
Radny Siwka może publicznie wypowiesz się co Ty do tej pory zrobiłes dla tego osiedła? Plac Szczypiora byłego komunisty obok kościoła? Nażarłeś się za fre na festynie i bredzisz głupoty. Może napisz kto takie byle co ulokował w pracy: muzeum i obecnie szpital. Czym Ty jako radny chcesz zaistnieć? Mamejo trącająca się o własne nogi.
Burmistrz ma swoje racje, on jest przecież naj. Najwięcej rolek na FB, najaktywniejszy w sprzedaży działek. Niestety około 1400 osób z osiedla Zachód ma odmienne zdanie. Co z tego, że kiedyś najlepszy ( w swoim mniemaniu) Burmistrz twierdził, że trzeba wsłuchiwać się w głos mieszkańców, jak teraz robi coś zupełnie odmiennego. Czy to ważne, że będzie strefa przemysłowa wielkości ponad 80 ha (Drutex w Bytowie ma 20 ha)? Czy to ważne, że za osiedlem domów jednorodzinnych będą bloki LTBS? Kogo to obchodzi? Burmistrz jest przecież wszechwładny i wszechwiedzący. Do tego zestaw niektórych radnych z osiedla Zachód bezwiednie głosujących za kompletnym zakorkowaniem dzielnicy. Ale pamiętajcie, pani Łukian, Miedzińska i reszta z Czas na Zmiany – nic nie trwa wiecznie, pycha kroczy przed upadkiem i pamięć ludzka nie znika. Jeżeli nie zmienicie zdania, to referendum w Krakowie pokazało, że możecie pójść niechybnie w odstawkę.
Lukianowa to nich się rzuci w gowno