Na Osiedlu Zachód w Lęborku rozpoczął się duży protest mieszkańców obawiających się komunikacyjnego paraliżu i odcięcia tej części miasta. Chodzi o inwestycyjne plany władz miasta dotyczące budowy nowego osiedla wielorodzinnego w ramach Lęborskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego oraz strefy przemysłowej, co ma pogorszyć jakość życia na tym terenie. Protestujący nie są też zadowoleni z planowanej budowy szlabanów na przejazdach kolejowych w ramach trwającej modernizacji linii Lębork-Łeba.
Na wywieszonych banerach protestacyjnych mieszkańcy umieścili następujące napisy: „Bloki, szlabany, największa strefa przemysłowa. Jesteśmy przeciw” oraz „Jeszcze 10 tysięcy osób i samochodów. Największa strefa przemysłowa. Szlabany i zero nowych dojazdów. Jesteśmy przeciw”.
Protest w takiej formie poprzedziły spotkania i rozmowy mieszkańców urzędnikami i burmistrzem Jarosławem Litwinem, które jednak nie przyniosły satysfakcjonujących ich rezultatów. W tej sytuacji uznali, że jedyną drogą jest jawne sprzeciwienie się obecnej polityce władz Lęborka.
Urzędnicy chcą wybudować 266 nowych mieszkań
Wszystko zaczęło się w październiku 2024 roku, gdy miasto ogłosiło plan zmiany Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP) dla działki o powierzchni około 50 000 m kw., na której miałoby powstać 266 nowych mieszkań. Reakcja mieszkańców sąsiadujących ulic była natychmiastowa, w ciągu zaledwie trzech dni zebrano 150 podpisów przeciwko tej inwestycji. Głównym argumentem jest niechęć do nowej zabudowy, która może wygenerować jeszcze większy ruch na osiedlowych ulicach.
– Mamy dość! Na tej działce normalnie powinno powstać 35 domów jednorodzinnych, a nie bloki wielorodzinne – mówią zdenerwowani protestujący z Osiedla Zachód. – W obecnych czasach każda rodzina ma po dwa samochody, a plan tego nie przewiduje, bo miejsc parkingowych będzie tam za mało. Te 266 mieszkań to w przybliżeniu 500 samochodów. Z tego jedna czwarta, czyli ponad 100 aut nie będzie miała, gdzie zaparkować. Plan przewiduje jedynie półtora samochodu na jedno mieszkanie. Dodajmy również, że plany zagospodarowania tego terenu zmieniono z jednorodzinnego na wielorodzinny, co na pewno było na czyjąś korzyść. Każda z tych działek jest wyceniana na ponad 2 mln zł. Nikt przecież nie kupi ich za taką cenę, by wybudować domek – dodają wzburzeni mieszkańcy.
Ujrzeli wizualizację
Podczas ostatniego spotkania mieszkańców z władzami miasta, które odbyło się w Stacji Kultura, urzędnicy przedstawili wizualizację osiedla, które ma tam powstać.
– Przede wszystkim nie było żadnych konsultacji społecznych z nami, a władze miasta nie wzięły pod uwagę naszego głosu sprzeciwu – twierdzą mieszkańcy Osiedla Zachód. – Nam przecież nie chodzi o to, jak to osiedle ma wyglądać, bo my nie jesteśmy zainteresowani kupnem tych mieszkań. My sprzeciwiamy się budownictwu wielorodzinnemu na naszym osiedlu. Według tej wizualizacji powstaną tam budynki trzykondygnacyjne ze stromym dachem. My się z tym nie zgadzamy. Nas nie interesuje wygląd tych budynków, tylko obawiamy się tego, że tak dużo ludzi, samochodów planuje się wcisnąć w pięciohektarową działkę.
Mieszkańcy są w pułapce
Protestujący zwracają uwagę na to, że Osiedle Zachód jest „ograniczone” z każdej strony. Chodzi o drogę ekspresową S6, rzekę Łebę, tory kolejowe i teren gminy Nowa Wieś Lęborska.
– Z jednej strony jest S6 i można było tam uzyskać dojazd na osiedle od Restauracji Betlejem – mówią protestujący. – Władze miasta powinny o to stanowczo walczyć, ale niestety na korzyść naszego osiedla jak dotąd nie zrobiły nic. Z drugiej strony jesteśmy ograniczeni rzeką Łebą. Urzędnicy mówią, że mają projekt mostu, ale on jest nieaktualny i nie posiada pozwolenia na budowę. O budowie dróg urzędnicy nie mówią nic.
Trzecia „granica” jest z przodu, od strony miasta – to obecnie przebudowywane tory kolejowe linii Lębork-Łeba. Natomiast czwartą „granicę” wyznacza teren należący do gminy Nowa Wieś Lęborska.
– Po zakończeniu prac będzie tylko gorzej, bo na każdym z kilku przejazdów powstaną szlabany, bo kolej będzie większych prędkości. Będą się tworzyć gigantyczne korki – obawiają się protestujący.
Strach przed strefą przemysłową
Według protestujących mieszkańców kolejnym problemem są plany budowy największej strefy przemysłowej w Lęborku na ponad 50-hektarowej działce przejętej od gminy Nowa Wieś Lęborska. Ma tam też powstać dodatkowa strefa na budownictwo mieszkaniowe.
– W sumie na naszym osiedlu może powstać mieszkań dla 10 tys. ludzi. Tak się nie planuje miast – uważają rozżaleni mieszkańcy tej części Lęborka. – To zawsze miało tam być osiedle domków jednorodzinnych i na mieszkanie w takim miejscu braliśmy kredyt. A teraz miasto szykuje nam prezent w postaci budownictwa wielorodzinnego i największej strefy przemysłowej w Lęborku.
Domy stracą na wartości. Czy będzie pozew?
Mieszkańcy Osiedla Zachód uważają, że efektem końcowym takiej polityki władz Lęborka będzie znaczący spadek wartości ich nieruchomości, a także pogorszenie komfortu życia w tej części miasta. Jeżeli protesty nie przyniosą skutku, to zamierzają wystąpić na drogę sądową.
– Jeżeli urzędnicy będą dalej przeciwko nam, to my możemy złożyć pozew zbiorowy lub indywidualny do sądu i domagać się od miasta odszkodowania – podsumowują protestujący.










Mieszkańcy mają również inne narzędzia protestu: zawsze jest opcja referendum dot. odwołania burmistrza.
Na wstępie zacznę od faktu, iż zmiana rządzących przyniosła dużo pozytywnych pomysłów i miasto faktycznie kwitnie… ALE NA LITOŚĆ BOSKĄ – TE „ZMIANY” NA NASZYM OŚIEDLU TO NAJBARDZIEJ PORANIONY POMYSŁ! Większość ludzi mieszkających tutaj to osoby, które własnoręcznie budowały domy i nie są to obywatele, którzy pozwolą sobie na bezmyślne „dyrygowanie”, a wspólnota, która potrafi skrzyknąć się i wykonać każdy, nawet najtrudniejszy plan… także Panie Burmistrzu i Rado Miasta – liczcie się proszę z konsekwencjami Waszych działań.
Szkoda że tak wielu mieszkańców jest tak obojętna i mało świadoma .Dają sobie robić na głowy A potem będą skomlać Tępe społeczeństwa tak mają. Wola siedzieć i oglądać głupawe seriale niż zadbać o swoje otoczenie no i przede wszystkim zdrowie psychiczne i fizyczne.
Przestańcie p…..lić – Jarosław Polskę Zbaw – niedługo zbawi Was!
antoni debilu, boisz się robaku malutki Pana Jarosława, jak ten ubecki tvn sraczki dostałeś
co to za ELITA tam mieszka że będą mówić kto i co ma robić jak nie chcieli sąsiadów to mogli się pobudować na jakiś wyspach,,pATOLOGIA SIĘ niech budują za chwile będzie że nic nie robią a ELITA niech najpierw spłaci kredyty a potem mówi że ich WŁASNOŚĆ tak narazie to bank im pozwla przebywać na swoim terenie.
Zenuś tam mieszkają kulturalni i inteligentni ludzie . Dają o siebie i nie dadzą sobą pomiatac. Ale co tu burak możesz o tym wiedzieć.
JAK MIESZKAJĄ kulturalni i inteligentni ludzie TO CO ich obchodzi co za płotem trzeba było wszystko kupić a nie to może być tamto nie cudze pod lasem swego pod nosem nie widzą słoma z butów nie wylazła dzięki kredytowi !!!!!!!
„To zawsze miało tam być osiedle domków jednorodzinnych i na mieszkanie w takim miejscu braliśmy kredyt.” – ja mieszkam w Lubowidzu, nieopodal obecnej stacji BP. Też brałem kredyt na upragniony dom w oazie ciszy i spokoju ale tu znaczna część działek w planie ogólnym jest przemysłowa (wszystko wzdłuż starej DK 6) a na miejscu stacji benzynowej zabudowa wielolokalowa (bloki). Też mogę sobie baner powiesić na płocie ale co to zmieni? Mogę zebrać wszystkie 10 podpisów z całej ulicy (serio).
Piszę o tym bo to nie tylko mieszkańcy Lęborka mają taką „nową władzę” to niestety ale normalny krok bo miasto się rozrasta – najwięcej będzie się działo za 3-4 lata i korki niestety będą wszędzie takie jak np. w Gdyni czy Gdańsku. Gdzie mają „upchnąć” tych ludzi skoro wszędzie wszystkim przeszkadzają bloki a mieszkania w nich sprzedają się w kilka dni?
Gadanska 70 lenie śmierdzące robili remont łazienki, gnój zapaskudził cały korytarz, nie posprzątali, syf, jak sie nie chciało sprzątać to stara powinna , skoro taką niedojdę wychodowała, wychować nie umiała. patologia!!!
widziałam zdjecia, zniszczony cały korytarz, piwnica!
a w sklepie z niej jak śię smieją, sąsiadka z góry opowiadała ,zna ją Pani z lipowej,
kiedyś mieszkali tam porzadni ludzie, a teraz patole , jako jedyni , koszą trawnik w niedzielę. Remont też w niedzielę.
W Boga nie wierzą, a obchodzą święta Bożego Narodzenie, porąbało!