Przyszła jesień, a wraz z nią chłodniejsze wieczory i noce. Część mieszkańców Lęborka narzeka, że im zimno w mieszkaniach, bo kaloryfery nie pracują. Tymczasem Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Lęborku (MPEC) jest gotowe do włączenia ogrzewania w każdej chwili, ale o tym kiedy kaloryfery będą ciepłe decydują spółdzielnie, administratorzy i zarządcy budynków.
Jak co roku wielu mieszkańców Lęborka z niecierpliwością czeka na włączenie ogrzewana. Kaloryfery są zimne, choć w opinii wielu rozpoczął się już sezon grzewczy, więc powinny być ciepłe.
– Nie ma czegoś takiego jak „sezon grzewczy” – jest to pojęcie umowne – wyjaśnia Mariusz Hejnar, dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Lęborku. – My możemy grzać nawet przez cały rok, ale to administratorzy decydują, kiedy mamy włączyć ogrzewanie. Na ten moment uruchomiło się dopiero 7 procent zasobów. My podajemy ciepłą wodę przez cały rok. Jeżeli administratorzy do nas zadzwonią, to niezwłocznie włączymy węzeł cieplny.
Dyrektor zaznacza, że być może ciepło popłynie do kaloryferów już od 1 października.
– Podejrzewam, że spółdzielnie chcą rozpocząć grzanie od początku miesiąca, bo wtedy łatwiej jest im to rozliczać – mówi Mariusz Hejnar. – Możliwe, że administratorzy poproszą nas o włączenie od 1 października, ale z drugiej strony słyszę, że ma być dobra pogoda i wysoka temperatura. Zakładam, ze w pierwszej dekadzie października będziemy mieli lawinę uruchomień. Przypomnę i podkreślę raz jeszcze, że ciepłownia nie może sama auruchomić ogrzewania wcześniej, bez zgody administratorów – dodaje dyrektor MPEC w Lęborku.
Czytaj też:
Pięć dni bez ciepłej wody w Lęborku. MPEC wyjaśnia
Ciepła woda znów płynie w Lęborku. MPEC zakończył prace
Niskie temperatury. Pracownicy lęborskich firm skarżą się, że im zimno






A ja mam piec i se napale i mam ciepło…