Ledwo co zdążyliśmy schować klapki i wyciągnąć cieplejsze kurtki, a w lęborskich sklepach już Święta Bożego Narodzenia. Bombki błyszczą w witrynach, sztuczne choinki dumnie stoją, a czekoladowe Mikołaje kuszą najmłodszych. Sezon na święta rozpoczął się w tym roku już pod koniec września – trzy miesiące przed Wigilią.
Na półkach w licznych wielkopowierzchniowy sklepach znaleźć już można świąteczne zestawy – papier i taśmy do pakowania prezentów, figurki, gwiazdy, bombki, obrusy, zabawki, czekoladki i setki innych produktów przypominających o zbliżających się świętach.
Z jednej strony to już niemal coroczna tradycja – świąteczne dekoracje i ozdoby pojawiają się wcześniej niż pierwsze przymrozki. Z drugiej – można się zastanawiać, czy to przypadkiem nie przesada? Czy da się poczuć magię świąt, gdy za oknem dopiero zaczyna się złota polska jesień, a obchodzona 1 listopada Uroczystość Wszystkich Świętych dopiero za ponad miesiąc?
Z pewnością dla sprzedawców to prosta kalkulacja – im wcześniej zaczną kampanię świąteczną, tym większe szanse, że skuszą klientów, więcej sprzedadzą świątecznego asortymentu i więcej zarobią.
Taka sytuacja budzi mieszane uczucia wśród mieszkańców. Wielu mieszkańców jest tym poirytowanych. Podkreślają, że człowiek jeszcze nie zdążył zmienić garderoby, a tu już Mikołaje patrzą z półek. Niektórzy twierdzą, że może warto najpierw dać się ponieść dopiero co rozpoczętej jesieni, zanim zanurzymy się w lukrowanej, świątecznej rzeczywistości. Na to jeszcze przyjdzie czas. Może magia świąt byłaby większa, gdybyśmy pozwolili jej trochę poczekać?
Oczywiście są i tacy, którzy się cieszą. Widok świątecznych ozdób przywołuje na twarz u niektórych niekontrolowany uśmiech związany z zapowiedzią rodzinnej atmosfery, prezentów i ciepła domowego ogniska.














