Do jednej z mieszkanek powiatu lęborskiego zadzwoniła osoba, podająca się za funkcjonariusza policji. Rozmówca przekonywał kobietę, że jej oszczędności są zagrożone, a jej rachunek bankowy może być wykorzystywany przez oszustów. W rozmowie wywierał na pokrzywdzoną presję i próbował nakłonić ją do wykonania określonych czynności związanych z jej pieniędzmi. Dzięki zainteresowaniu i przytomności 24-letniego przechodnia plany oszusta zostały pokrzyżowane, a kobieta nie straciła swoich oszczędności.
Schemat działania sprawców w tego typu przypadkach jest podobny. Oszust przedstawia się jako policjant lub inny funkcjonariusz służb, a następnie przekazuje fikcyjną informację o zagrożeniu pieniędzy na rachunku bankowym. Często twierdzi, że konieczne jest „zabezpieczenie” oszczędności, wypłata gotówki, przekazanie jej wskazanej osobie albo wykonanie przelewu na rzekomo bezpieczne konto. Sprawcy wykorzystują emocje, strach i presję czasu, aby uniemożliwić ofierze spokojne zweryfikowanie przekazywanych informacji.
– W tym przypadku czujność i zdecydowana reakcja młodego mieszkańca powiatu lęborskiego pozwoliły zapobiec dalszym działaniom oszustów – informuje asp. sztab. Magdalena Zielke, zastępca oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Lęborku. – 24-letnu mężczyzna, który zauważył zapłakaną kobietę w pobliżu bankomatu, stojącą w towarzystwie chłopaka w kapturze i maseczce na twarzy, zainteresował się tą sytuacją. Podszedł do pary i zapytał, czy wszystko w porządku. Płacząca kobieta odpowiedziała dwukrotnie, że tak. Jednak te odpowiedzi nie dały Lęborczaninowi spokoju i zadał pytanie, czy kobieta i mężczyzna są rodziną. W tym momencie kobieta odpowiedziała, że zdecydowanie nie, zaś mężczyzna od razu odpowiedział twierdząco.
W tym momencie przypuszczenia młodego mężczyzny potwierdziły się i był pewien, że sytuacja, którą widzi, jest dla kobiety niebezpieczna. Lęborczanin ujął mężczyznę i wezwał służby.
– Oszust został zatrzymany. Jak się okazało, podawał się za policjanta o imieniu Grzegorz, a w trakcie prowadzonej manipulacji na kobiecie, wypłacił z jej konta 400 zł. Teraz odpowie za swoje czyny przed sądem, a grozić mu może kara nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności. Dzięki postawie Lęborczanina kobieta nie straciła swoich oszczędności – oznajmia asp. sztab. Magdalena Zielke.
Więcej o tym czytaj:
Podawali się za policjantów. 19-latek podejrzany o współudział w oszustwie na szkodę mieszkanki powiatu lęborskiego
Za obywatelską czujność, odwagę i zdecydowaną reakcję zastępca komendanta powiatowego policji w Lęborku, mł. insp. Grzegorz Jarosiewicz podziękował mężczyźnie, podkreślając, że jego zachowanie jest przykładem właściwej reakcji na sytuację, w której druga osoba może paść ofiarą przestępstwa.
Policja przypomina – żaden funkcjonariusz policji nigdy nie prosi o pieniądze!
– Pamiętajmy, że policjant nigdy nie informuje telefonicznie o prowadzonej akcji w taki sposób, aby nakłonić rozmówcę do przekazania pieniędzy, wypłaty oszczędności, wykonania przelewu na wskazane konto czy podania danych logowania do bankowości elektronicznej. Jeżeli podczas rozmowy telefonicznej ktoś podaje się za policjanta i informuje, że nasze pieniądze są zagrożone – należy zachować spokój i natychmiast przerwać rozmowę – mówi asp. sztab. Magdalena Zielke.
Nie należy:
– przekazywać pieniędzy nieznanej osobie,
– wykonywać przelewów na wskazane przez rozmówcę rachunki,
– podawać loginów, haseł, kodów autoryzacyjnych ani danych karty,
– instalować na telefonie lub komputerze aplikacji wskazywanych przez rozmówcę,
– wypłacać pieniędzy z banku na polecenie rzekomego funkcjonariusza.
Po zakończeniu rozmowy należy samodzielnie skontaktować się z policją, korzystając z numeru 112, lub z najbliższą jednostką policji. W przypadku osób starszych szczególnie ważne jest również poinformowanie o sytuacji bliskiej osoby.
Źródło: KPP w Lęborku







