18/05/2024
Aktualności

Już w niedzielę w Lęborku kolejna edycja wyprzedaży garażowych

Już w niedzielę w Lęborku kolejna edycja wyprzedaży garażowych

Przed nami kolejna edycja wyprzedaży garażowych, które od zeszłego roku odbywają się w Lęborku. Poszukiwacze staroci będą mogli zakupić unikatowe przedmioty już w najbliższą niedzielę, 14 kwietnia, od godziny 9 do 14 na targowisku płodów rolnych „Mój Rynek” pomiędzy ulicami Marcinkowskiego i Dąbrowskiego, obok sklepów Netto i Comes.

Cykliczne wydarzenie odbywa się od lutego ubiegłego roku, a sprzedawcy biorący udział w tej akcji nic nie płacą za możliwość wystawienia swoich niepotrzebnych już przedmiotów. Poprzednie dwie tegoroczne edycje zorganizowano w niedzielę 10 i 17 marca. Teraz przyszedł czas na następną, która z pewnością znowu będzie się cieszyć sporym zainteresowaniem mieszkańców.

– Mam nadzieję, ze pogoda nam dopisze i będzie jeszcze więcej sprzedawców i klientów – mówi Michalina Książek, pomysłodawczyni wyprzedaży garażowych w Lęborku. – Na placu zmieści się co najmniej 30 wystawców. Przyjeżdża bardzo dużo stałych bywalców z Lęborka, ale też – co mnie bardzo cieszy – pojawiają się nowi. Są także osoby z własnym rękodziełem. Na każdej wyprzedaży jest też pan, który prezentuje swoje wyroby z drewna. Sama przed Wielkanocą zakupiłam u niego ozdoby. Wszystko się rozwija w dobrym kierunku i widzę, że mieszkańcy są zadowoleni. Akcja się przyjęła, jest bardzo pozytywny odzew. Zawsze z każdym staram się porozmawiać. Mamy bardzo miłą atmosferę na targu.

reklama

Podczas wyprzedaży mieszkańcy mają okazję wybierać spośród setek różnorodnych przedmiotów codziennego użytku, zarówno tych wciąż sprawnych, które dzięki sprzedaży mogą zyskać drugie życie, jak również tych cennych „skarbów” o wartości sentymentalnej. Można znaleźć m.in. talerze, kryształy, dzbany, figurki, szkatułki, obrazy, kosze wiklinowe, książki czy zabawki. Są także gry planszowe, sprzęt sportowy, sprzęt RTV, małe i duże AGD, meble, różnorodne dekoracje, a także różne inne urządzenia i akcesoria do domu i ogrodu. Wystawcy mają do zaproponowania również używane, ale będące w dobrym stanie ubrania i buty.

– Ostatnio był także pan, który miał w sprzedaży stare radia i chyba nawet sprzedał trzy sztuki – informuje Michalina Książek. – Był też pan, który miał gramofon. Pojawiły się też takie perełki jak stare monety, zapalniczki, młynki do kawy czy porcelanowe figurki. Zakupić można też zabawki dla dzieci, a nawet rowery. Naprawdę zachęcam, by przyjść i zobaczyć, bo wszystkiego jest bardzo dużo. Od ciuchów po antyki.

Organizatorka wyprzedaży z taką formą pozbywania się swoich prywatnych rzeczy spotkała się podczas pobytu w Anglii, dlatego po powrocie postanowiła zorganizować ją też i w Lęborku. Dzięki wyprzedaży, wystawcy przynoszą przedmioty, które normalnie by wyrzucili lub zalegałyby latami w domu, piwnicy, na strychu lub garażu. Przynosząc je na wyprzedaż, dają im drugie życie. Dużo przedmiotów się powtarza, ale są też prawdziwe unikaty, rzeczy zabytkowe i cenne.

– Ja sama na wyprzedaży w poprzednim roku sprzedałam biurko, krzesła, stare lampy i szafki – opowiada Michalina Książek. – Ceny nie są wygórowane. Jest taniej niż na aukcjach i sklepach w interencie. To jest tzw. pchli targ, gdzie ludzie przynoszą z domu rzeczy używane, które nie podlegają opodatkowaniu. To tak, jakbyśmy wystawili rzeczy przed domem i sprzedawali. Dlatego cena jest jeszcze niższa. Po tym jak rok temu zorganizowałam i nagłośniłam wyprzedaże, to zaraz pojawiły się podobne akcje w Luzinie i Kosakowie. Wejherowo też ma wyprzedaż. Moim zdaniem idealnie by było, gdyby wyprzedaże garażowe zostały przeniesione na plac Pokoju. Mam nadzieję, że nowe władze Lęborka uwzględnią ten pomysł, bo dotychczas urzędnicy tłumaczyli, że na placu Pokoju jest zakaz handlu.

Wyprzedaż odbędzie się w niedzielę, 14 kwietnia, w godzinach od 9 do 14, na targowisku płodów rolnych „Mój Rynek” pomiędzy ul. Marcinkowskiego i Dąbrowskiego, obok sklepów Netto i Comes.

Kolejne wyprzedaże mają się odbyć w maju i czerwcu.

reklama
reklama
POLECAMY
 
close-link