reklama
reklama
Aktualności Biznes

„Albo zawalczę, albo się poddam”

„Albo zawalczę, albo się poddam”

Tylko czekać, aż pomieszczenia firmowe będą świecić pustkami, ludzie bez pracy, a szara strefa będzie kwitnąca. Jeśli przerażają cię wysokości cen, to pretensje kieruj do nich (polityków – red.), a nie do nas, właścicieli firm – pisze w emocjonalnym komentarzu na jednym z lokalnych portali internetowych – właścicielka firmy z branży kosmetycznej na Kaszubach, „Albo zawalczę albo się poddam” – dodaje. Właściciele wielu firm działających w województwie pomorskim coraz częściej tracą cierpliwość wobec drożyzny i – często kompletnie absurdalnych (ich zdaniem – red.) – decyzji rządzących. Nie brakuje tych, którzy podejmują decyzje ostateczne i zamykają biznesy. Wpis, o którym mowa powyżej zamieściła wczoraj właścicielka salonu piękności a do swojego komentarza dołączyła też zdjęcie rachunku za prąd. Napisała, że już tego nie wytrzymuje, bo ma wrażenie, że pracuje tylko po to, by regulować opłaty. 

reklama

(…) Już mam dość…Ile można w tym kraju zapie…ć na opłaty… na to żeby się utrzymać… na to żeby jakoś żyć?!! Tak, zawsze można jeszcze więcej pracować, ale k…a ile ? 10 – 12 – 13 godzin na dzień??? A i najlepiej żeby nie mieć życia prywatnego, bo już na to czasu nie będzie i bez zainteresowań, pasji, bo będziemy za mądrzy, za bardzo uśmiechnięci (…) – pisze pani Krystyna.

Właścicielka firmy pisze o drożejącej z miesiąca na miesiąc energii i związanej z tym loterii, bo nie wiadomo nigdy ile ostatecznie wyniesie rachunek. Pisze o drożejącej, żywności i o tym, że do lekarza można dostać się jedynie prywatnie, o ile kogoś jeszcze na to stać. Kobieta nie przebiera w słowach i pyta:

(…) Może ktoś czytając to pomyśli „oj takie przekleństwa, to nie wypada”. Ja się pytam – a co wypada?

A może wypada to jak nasz rząd Kaczyński i spółka wydają nasze pieniądze na telewizję?

A może wypada to, że nie-rząd buduje „szpital-klinikę”, która będzie tylko ich leczyć?

A może wypada likwidować pomoc dla dzieci i kobiet maltretowanych, telefony zaufania, pomoc dla kobiet w chorych ciążach i w końcu dla rodzin z dziećmi niepełnosprawnym???!!

A może wypada podnieść raty kredytów, tak jak to im się żywnie podoba, bo przecież oni mogą wszystko

A na pewno to już wypada wyzywać młode kobiety od pijaczek i karierowiczek, bo nie chcą zawalić się gromadą dzieci (…)

Pani Krystyna apeluje też do klientów, by nie mieli pretensji do właścicieli firm o rosnące ceny usług, lecz kierowali swoje uwagi do rządzących. 

(…) my chcemy się tylko utrzymać na rynku I tak niestety od nowego roku ceny będą droższe . Albo zawalczę albo… się poddam (…) – pisze.

Przyszły rok zapowiada się szczególnie trudny dla osób prowadzących firmy. Wzrośnie pensja minimalna, ale prawdziwym ciosem dla firmy będzie rekordowy wręcz wzrost składek ZUS. Wciąż pod znakiem zapytania stoją kwestie kosztów energii i ogrzewania w przyszłym roku. Nie wiadomo też na ile pomysł „zamrożenia cen” rozwiąże ich problem. 

Co ciekawe, na wpis Pani Krystyny zareagował tez błyskawicznie… Pan Kamil, który opisuje z kolei sytuację z perspektywy pracownika:

– Przeczytałem dziś artykuł o pani, która jest właścicielem salonu i opłatach z tym związanych. A może napiszecie o zwykłych ludziach, którzy pracują i nie stać ich na nic. Moja sytuacja jest taka: zarabiam 2500 zł miesięcznie, moje opłaty to czynsz za mieszkanie 1500 plus media około 500 zł, plus dojazd do pracy to około 300 zł. Zostaje mi z pensji niecałe 200 zł na życie na miesiąc. Zastanawiam się czy jest sens pracować. Myślę, że jest więcej takich osób jak ja, które pracują tylko po to, aby opłacić rachunki. A jeśli chcesz zwrócić się o pomoc do jakiejś instytucji, to mówią, że przecież pan pracuje i zarabia. Już mam dość takiego ustroju…

Takich sytuacji nie brakuje też pewno i w naszym powiecie… jeśli macie chęć podzielić się swoją opinią na ten temat… piszcie.

Źródło informacji i zdjęcie: expresskaszubski.pl (WD)